"Rowerowy prezydent" - Kraków. Potencjał na pół gwizdka

Kraków wypracował dokumenty normalizujące rozwój infrastruktury rowerowej. Ma pierwszą w Polsce wypożyczalnię rowerów, sporo ścieżek rowerowych i kilkanaście kontrapasów. Rowerzyści czują jednak niedosyt. Zobacz, co powiedzieli na temat polityki rowerowej kandydaci na prezydenta miasta.

Kraków może pochwalić się malowniczą trasą rowerową do Tyńca. Jest też jedynym polskim miastem, gdzie rower można wystawić z pociągu na peron i prosto z peronu ścieżką rowerową wyjechać za miasto. Magistrat wprowadził sporo ciekawych innowacji, ale potencjał miasta w tym zakresie nie został wykorzystany w 100 procentach. Rowerzyści czują niedosyt. - Instrumenty, rozwiązania organizacyjne są wykorzystane na 1/4 gwizdka - ocenia Marcin Hyła, koordynator sieci Miasta dla rowerów.

Potencjał konsultacji społecznych, zdaniem rowerzystów, również nie jest wykorzystany w zadowalającym stopniu. Gorące dyskusje wywołało również wprowadzenie kontrapasów - w ocenie rowerzystów, w niewystarczającej ilości i w sposób niezgodny z zaleceniami społecznych ekspertów. - To, co się wyprawia ostatnio (nielegalna kostka bauma na Rondzie Ofiar Katynia, słupy w skrajni drogi rowerowej) czy przykład ruchu pod prąd, całkowicie zawalonego przez prezydenta (któremu podlega ZIKiT) jest niestety podsumowaniem złym. Prezydent Majchrowski w odpowiedzi rowerzystom chwali się, że "korzysta z doświadczeń innych miast - np. Gdańska" - a to przecież nieprawda. Gdańsk otworzył pod prąd wszystkie ulice w centrum, a ZIKiT zrobił odwrotnie - komentuje Hyła.

Czego oczekują od nowego prezydenta rowerzyści? - W miesiąc - dwa można otworzyć wszystkie (prawie) ulice jednokierunkowe w centrum dla ruchu rowerowego, ułatwiając życie rowerzystom. I to nie przestawiając parkowania aut. Można wiele chodników oznakować jako otwarte dla ruchu rowerowego. Można naprawić lub poprawić wadliwe oznakowanie. W cztery miesiące (przetarg) można ustawić więcej stojaków rowerowych - i to w jezdni, a nie tak jak teraz, że blokują przejście pieszym po chodniku. Można podjąć decyzję o odkopaniu i aktualizacji projektu drogi rowerowej wzdłuż Wielickiej. Można też zdecydować wysłać nadzór na place budowy i pilnować realizacji zgodnie z projektem budowlanym, przepisami i standardami - coś, czego w Krakowie się nigdy nie robiło - mówi Hyła.

W Krakowie o fotel prezydenta stara się sześciu kandydatów. Na nasze pytania odpowiedziało dwóch.

1. Jakie ma Pan zastrzeżenia do istniejącej infrastruktury rowerowej w mieście? Jakie kroki zamierza Pan podjąć, żeby poprawić jej stan?

Stanisław Kracik, Platforma Obywatelska: - Niestety w Krakowie nie ma systemu ścieżek rowerowych, pozwalającego na bezpieczny i wygodny dojazd z domu do pracy. Są ścieżki rowerowe, a dokładniej odcinki ścieżek rowerowych, które kończą się znienacka. Sprawdziłem to sam, jeżdżąc po mieście. Chciałbym, aby rower był codzienną alternatywą dla samochodów i środków komunikacji publicznej, ale żeby tak było, musi być system ścieżek rowerowych, czyli połączenie punktu A z punktem B.

Budowa ścieżek rowerowych jest bez porównania tańsza niż budowa dróg, dużo mniej kontrowersyjna, dużo łatwiej jest uzyskać uzgodnienia. Jako prezydent zamierzam znacznie zwiększyć nakłady na ścieżki rowerowe. Inwestycje rowerowe należy wprowadzić do Wieloletniego Programu Inwestycyjnego i starać się o środki unijne na ich realizację. Należy konsultować, gdzie te ścieżki są potrzebne, dlatego, że ich budowa musi odpowiedzią na potrzeby użytkowników. Jestem rozczarowany tym, że tak wolno rozwija się miejska wypożyczalnia rowerów . Pilotaż trwa za długo, inicjatywa nie jest niezbyt popularna, może dlatego, że dość skomplikowana w używaniu.

Jacek Majchrowski, kandydat niezależny: - Mamy w Krakowie ok. 100 km ścieżek rowerowych. Jak na warunki polskie jest to sporo. Jak na europejskie, to mało. Mam świadomość, że stan niektórych ścieżek rowerowych jest nienajlepszy. Każdego roku po okresie zimowym widać to szczególnie. Staramy się sprostać oczekiwaniom rowerzystów.

2. Jak zamierza Pan korzystać z doświadczeń innych miast w Polsce i na świecie w zakresie infrastruktury rowerowej? Których? W jaki sposób?

Stanisław Kracik: - Nie ma sensu drugi raz odkrywać Ameryki. Przepisy ruchu drogowego są w Polsce standaryzowane. Nie ma regulacji stanowych, czy regionalnych. Warto wykorzystać doświadczenia tych miast, które wprowadziły kontrapasy, np. Gdańska. Można też zastanowić się czy wzorem np. Berlina nie uspokajać ruchu na ulicach lokalnych, co poprawia bezpieczeństwo i jest ułatwieniem dla rowerzystów.

Jacek Majchrowski: -  Poprzez wymianę dobrych praktyk miedzy miastami (np. z Gdańskiem oraz innymi miastami Europy), wysyłanie przedstawicieli miasta zajmujących się problematyką rowerową na sympozja, spotkania oraz praktyczne umożliwienie im zdobywania doświadczeń. Przykładowo na tegorocznym Forum Civitas w Malmo w Szwecji, mieście znanym z bardzo dobrych rozwiązań rowerowych byli przedstawiciele Krakowa.

3.Czy rowerzyści powinni mieć głos w sprawach infrastruktury rowerowej? Jak zamierza Pan to ułatwić/zorganizować, aby ich opinia była brana pod uwagę?

Stanisław Kracik: - Trzeba pytać tych, którzy jeżdżą i chcą jeździć na rowerach, jakie rozwiązania są potrzebne, jak oceniają to, co miasto robi. Rowerzyści mieszkają we wszystkich dzielnicach, dlatego chciałbym prowadzić konsultacje etapowe. Najpierw z mieszkańcami dzielnicy, na temat ścieżek rowerowych dla danej dzielnicy. Potem patrzymy czy one do siebie pasują, czy się rozmijają o sto metrów albo o trzy ulice i konsultujemy tak, by powstał logiczny i skoordynowany ciąg dobrze oznakowanych tras rowerowych, z mapkami - coś takiego jak plan metra. Dzięki temu będzie wiadomo dokąd można dojechać daną trasą. Myślę, że nawet tam, gdzie nawet dzisiaj nie ma środowiska ludzi jeżdżących na rowerach, jeżeli pokażemy, że taka możliwość istnieje, to ci ludzie się pojawią i zgodnie z zasadą "swój do swego ciągnie" będzie ich coraz więcej. Myślę też o powołaniu koordynatora polityki rowerowej miasta. Takie rozwiązanie sprawdziło się we Wrocławiu i Gdańsku.

Jacek Majchrowski: - Ależ już teraz mają! Przedstawiciele środowiska rowerowego biorą udział w pracach Zespołu zadaniowego ds. ścieżek rowerowych, który powołałem. Uważam bowiem, że problemy rozwoju ścieżek rowerowych powinny być rozwiązywane w porozumieniu ze środowiskiem rowerowym. Każda modernizacja drogi w mieście w procesie projektowania przechodzi audyt rowerowy. To środowisko rowerowe przygotowało standardy budowy ścieżek rowerowych, które przyjąłem swoim zarządzeniem.

4. Jaka kwota na infrastrukturę rowerową powinna zostać wpisana do Wieloletniego Programu Inwestycyjnego i na które konkretnie inwestycje?

Stanisław Kracik: - Na tak postawione pytanie nie da się w tej chwili odpowiedzieć. Gdybym dzisiaj na nie odpowiedział, to znaczyłoby, że będę robił to co mi się wydaje, a nie to co jest potrzebne i oczekiwane przez środowisko. Można powiedzieć, że pieniądze przeznaczane na infrastrukturę rowerową powinny wynosić od 3 do 5% nakładów na drogi.

Jacek Majchrowski: - Zgodnie z przyjętą Uchwałą nr CIX/1493/2010 RMK z dnia 22 września 2010 w sprawie przyjęcia "Programu inwestycji - studium podstawowych tras rowerowych" - na lata 2010 - 2015 jest to kwota 133.808,690 mln zł.

5. Czy ulice jednokierunkowe powinny być otwarte dla rowerzystów w obu kierunkach? Jeśli tak, to ile takich ulic (które) zostanie otwarte dla rowerzystów w pierwszym roku najbliższej kadencji?

Stanisław Kracik: - Jestem zdecydowanym zwolennikiem kontrpasów. W 2011 roku można w centrum Krakowa otworzyć prawie wszystkie ulice jednokierunkowe dla rowerzystów pod prąd. Kolejne to jest kwestia konsultacji. Osobiście uważam, że powinno się to robić wszędzie, gdzie to jest możliwe.

Jacek Majchrowski: - Tak powinny być. Będąc o tym przekonanym zaakceptowałem od 22 września udostępnienie kilkunastu ulic dla ruchu rowerowego pod prąd. Jeśli to rozwiązanie się sprawdzi, będziemy zwiększać liczbę ulic jednokierunkowych otwartych dla rowerzystów w obu kierunkach. Zaznaczam, że prawo o ruchu drogowym wprost nie zezwala na takie rozwiązanie.

6. Które inwestycje rowerowe uważa Pan za najważniejsze w najbliższej kadencji i będzie działał na rzecz ich pilnej realizacji? Dlaczego te?

Stanisław Kracik: - Na pewno chciałbym, żeby w miejscach przesiadkowych - dworcach, pętlach tramwajowych - powstały parkingi rowerowe. Najlepiej, żeby to były parkingi monitorowane, aby właściciel mógł zostawić rower bezpiecznie, na pewno ogrodzone i z jakąś formą zadaszenia. To nie są drogie inwestycje, niemożliwe do zrobienia. Po drugie ścieżki rowerowe, w tych miejscach, gdzie brakuje kilkuset metrów, by połączyć już istniejące odcinki w dłuższe trasy.

Jacek Majchrowski: - Trasy będą realizowane zgodnie z zaktualizowanym Studium Podstawowych Tras Rowerowych, dostępnym na stronie ZIKiT.

7. Czy zamierza Pan przyjeżdżać do pracy rowerem i ułatwi to innym pracownikom urzędu miasta i radnym?

Stanisław Kracik: - Dużo jeżdżę rekreacyjnie, a niedawno przekonałem się, że dojazd rowerem do pracy zajmuje niewiele więcej czasu niż samochodem i daje bardzo dużo energii. Zamierzam częściej korzystać z tej formy transportu i zachęcać do niej pracowników.

Jacek Majchrowski: - Na rowerze jeżdżę rzadko i tylko rekreacyjnie. Wiem jednak, że są urzędnicy, którzy codziennie dojeżdżają rowerem do pracy.

Joanna Jałowiec

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.