Rower publiczny zostaje we Wrocławiu. 20 minut nadal za darmo

W przyszłym roku nie będzie zmian w funkcjonowaniu roweru miejskiego we Wrocławiu - nadal za pierwsze minuty nie będziemy płacić. Firma Nextbike podsumowała w środę trzy lata działalności publicznych wypożyczalni rowerów.

Wrocławski Rower Miejski powstał w 2011 r., jako pierwszy profesjonalny system tego typu w Polsce. Miasto wyłożyło na jego uruchomienie 1,5 mln zł, a trzyletnia umowa skończyła się z końcem listopada.

465 tysięcy podróży

W środę jego operator firma Nextbike Polska podsumowała trzy lata projektu. - 50 tys. osób, czyli 8 proc. wrocławian, zarejestrowało się w naszym systemie, rowery były wypożyczane 465 tys. razy. W 2011 r. jeżdżono rowerami 116 tys., w 2013 r. - już 191 tys. razy. Do 17 stacji miejskich dołączyliśmy 18 kolejnych, sfinansowanych przez prywatne firmy - mówi Tomasz Wojtkiewicz, prezes Nextbike'a.

Mimo że wrocławski system jest dość mały, to okazał się wielkim sukcesem. - Każdy rower wypożyczano przeciętnie osiem razy, w Europie to średnio dwa-trzy. Warto, by władze miejskie uwzględniły to, że wrocławianie chcą jeździć na miejskich rowerach i wdrożyły długofalową strategię wsparcia wypożyczalni. Żeby system był prawdziwym uzupełnieniem komunikacji miejskiej, stacji powinno być około stu - przekonuje Wojtkiewicz.

Miasto pod koniec listopada chciało pozbyć się systemu i za 200 tys. zł sprzedać własne stacje wraz z rowerami. Firma Nextbike zaoferowała jednak tylko 40 tys. zł i zapowiedziała, że przy systemie czysto komercyjnym trzeba by podwyższyć ceny.

- W żadnym mieście rower miejski nie działa bez wsparcia ze strony samorządu. Zwłaszcza gdy pierwsze 20 minut ma być bezpłatne, a to we Wrocławiu prawie 80 proc. podróży - tłumaczy Wojtkiewicz.

W 2014 roku bez zmian

Teraz magistrat ma zamiar ogłosić przetarg na zarządzanie systemem przez kolejny rok. - Rzeczywistość zweryfikowała nasze plany i zdecydowaliśmy się wdrożyć plan "B" - mówi Daniel Chojnacki, oficer rowerowy magistratu.

Do przetargu mogą się zgłosić jednak inne firmy. Gdyby jednak wygrał ktoś inny niż Nextbike, powstałyby dwa systemy roweru miejskiego, co nie ma ekonomicznego sensu.

Czy urząd miejski planuje rozwijać sieć własnych stacji? - Nie wybiegamy dalej w przyszłość, gdyż nasze rowery się zużywają i mniej-więcej za rok powinny być wymienione. W 2014 r. zdecydujemy, jaka będzie przyszłość systemu - zapowiedział Chojnacki.

Tak jak zadeklarował prezydent Rafał Dutkiewicz w rozmowie z "Gazetą", w przyszłym roku nie zmienią się warunki korzystania z miejskich jednośladów. Nadal pierwszych 20 minut będzie można przejechać bezpłatnie.

Jakie stacje były najpopularniejsze w latach 2011-13?

* Wittiga przy akademikach (6,9 proc. początków i 7,4 proc. końców podróży)

* Pasaż Grunwaldzki (6,8 proc. początków i 6,8 proc. końców podróży)

* Galeria Dominikańska (6,8 proc. początków i 6,8 proc. końców podróży)

* plac Bema (5,7 proc. początków i 6 proc. końców podróży)

* plac Grunwaldzki/Polaka (4,9 proc. początków)

* Kredka i Ołówek (5,1 proc. końców podróży)

Najpopularniejsze trasy w 2013 r.

* Wittiga przy akademikach - Politechnika A1 (12,5 proc.)

* Galeria Dominikańska - Pasaż Grunwaldzki (6 proc.)

* Politechnika B4 - Wittiga przy akademikach (6 proc.)

* plac Grunwaldzki/Polaka - Galeria Dominikańska (5,2 proc.)

* Pasaż Grunwaldzki - Wittiga przy akademikach (5,2 proc.)

* plac Bema - Rynek/pl. Solny (4,9 proc.)

Artykuł pochodzi z wrocławskiego wydania lokalnego Gazety.

Więcej o: