Opole bez pieniędzy na infrastrukturę rowerową. Cykliści wycięci z budżetu

Z projektu budżetu Opola na 2014 rok wykreślono wszystkie rowerowe inwestycje. Nie będzie pieniędzy nawet na budowę trasy dla cyklistów przy ul. Budowlanych, która miała być skończona już w tym roku.

Do końca lipca mieszkańcy Opola, organizacje pozarządowe i politycy składali wnioski do przyszłorocznego budżetu miasta.

Największą grupę stanowiły postulaty dotyczące budowy nowych dróg rowerowych. - Zarejestrowano łącznie 661 wniosków. Z ich lektury można odnieść wrażenie, że naszym mieszkańcom najbardziej brakuje tras rowerowych - pisał wówczas na swoim blogu prezydent Opola Ryszard Zembaczyński.

Wszyscy mówią, że to ważne

Co więcej, w przyjętej pod koniec grudnia ubiegłego roku strategii rozwoju Opola na lata 2012-20 także wiele miejsca poświęcono kwestii zrównoważonego transportu. Napisano w niej, że słabą stroną miasta jest brak spójnego systemu ścieżek rowerowych, co utrudnia poruszanie się po mieście rowerem.

Z wyliczeń wynikało, że miasto na samą infrastrukturę rowerową musi co roku wydawać ok. 2,5 mln zł. W tym roku na inwestycje rowerowe (budowa tylko jednej ścieżki rowerowej i koszty dokumentacji kolejnej) zaplanowano łącznie 800 tys. zł. W planach była budowa drogi rowerowej przy ul. Budowlanych, ale ostatecznie skupiono się tylko na dokumentacji i samą budowę przesunięto na 2014 rok, przekonując, że na pewno powstanie.

Radny zaskoczony

W projekcie budżetu na 2014 rok po stronie wydatków nie wpisano żadnych inwestycji rowerowych. Co ciekawe, z dokumentu wypadła nawet trasa dla cyklistów przy ul. Budowlanych.

- Trudno tu cokolwiek powiedzieć. Decyzje o tym, na co są przeznaczane pieniądze, zapadają na innym szczeblu, ja nie mam wpływu na budżet miasta - komentuje krótko Sławomir Szota, miejski oficer rowerowy.

Głosu w tej sprawie nie zabrał także ratuszowy zespół rowerowy. Zespół nie zebrał się jesienią ani razu, by ocenić złożone przez mieszkańców wnioski, nie wypracował również własnego stanowiska w sprawie przyszłorocznego budżetu. Członkowie zespołu po raz ostatni spotkali się wiosną. - Nie miałem w ostatnich miesiącach czasu, by zorganizować zebranie zespołu - przyznaje Adrian Wesołowski, szef zespołu i radny PO. To od "Gazety" dowiedział się, że w przyszłorocznym budżecie nie zaplanowano ani jednej inwestycji rowerowej. Był zaskoczony. - Będę jeszcze na ten temat rozmawiał z prezydentem - zapowiedział

Przede wszystkim miejsca pracy

Dlaczego w ratuszu nie wzięto pod uwagę ani jednego wniosku do budżetu związanego z inwestycjami rowerowymi? - W zasadzie w przyszłym roku moglibyśmy nie przyjmować od mieszkańców żadnych wniosków do budżetu, tylko zebrać tegoroczne i poważnie się nad nimi zastanowić. Spłynęło ich bardzo dużo, ale my nie mamy co dzielić, bo w budżecie nie ma pieniędzy. Przykro mi, że tak jest - mówi prezydent Ryszard Zembaczyński, prezydent Opola przebywający aktualnie na zwolnieniu lekarskim.

Jak dodaje, rozumie potrzebę tworzenia kolejnych dróg rowerowych: - Ale dziś priorytetem dla nas jest tworzenie infrastruktury pod nowe miejsca pracy, to są niezbędne inwestycje. Myślę, że młodzi ludzie nas zrozumieją. Podobnie jak starsi mieszkańcy, którym zależy na tym, by młodzież nie wyjeżdżała z naszego miasta - komentuje.

Artykuł pochodzi z opolskiego wydania lokalnego Gazety. Zobacz też komentarz Piotra Zapotocznego .

Więcej o: