Legenda MTB radzi: nowe cele, ciągły progres

MTB to wyjątkowy sport, jeśli chodzi o motywację. Każda trasa i każdy wyścig są inne. Ponadto, trasa, którą przejechaliście już w suchych warunkach, będzie od Was wymagała zupełnie czegoś innego, gdy będzie mokra. Nie zaliczyłam jeszcze idealnego wyścigu, zawsze znajduję coś do poprawy, a więc nigdy nie brakowało mi motywacji do tego, by wciąż starać się być lepszą - pisze specjalnie dla czytelników Polski na Rowery Gunn-Rita.

Aby wyznaczyć sobie nowe cele po pierwszym wyścigu , spiszcie wszystko to, w czym czuliście się na trasie dobrze i byliście mocni, a także to, co nie było dla Was komfortowe i sprawiało Wam problemy. Wybierzcie jedną ze swoich mocnych stron i jedną umiejętność, które chcecie poprawić. Skupcie się na nich przez 3-4 tygodnie i następnie znajdźcie kolejne rzeczy do poprawy.

W ten sposób łatwo Wam będzie o motywację, utrzymacie, a nawet poprawicie niektóre ze swoich mocnych stron, a także staniecie się lepsi w tym, w czym brakowało Wam jakości. Oprócz tego, aby wykonać krok naprzód, warto skupić się na kilku kluczowych elementach. Dzisiaj udzielę Wam kilku rad dotyczących oddychania, pozycji na rowerze i szybkości.

Wdech, wydech

Wiele osób pochyla swój tułów na podjeździe, szczególnie w zmęczeniu. Taka pozycja zostawia mało przestrzeni płucom i oddychanie jest wtedy dalekie od optymalnego. Gdy robicie na treningu interwały, starajcie się skupić na oddychaniu brzuchem - przeponą. Długie głębokie wdechy z użyciem przepony zapewnią Wam więcej tlenu i ułatwią jazdę. Dobrym treningiem mocnego i głębokiego oddychania jest pływanie. Proste ćwiczenie możecie wykonać także w domu. Stańcie na podłodze i zacznijcie unosić ręce powyżej głowy, robiąc wolno wdech. Następnie przytrzymajcie powietrze przez 6-10 sekund i powoli wypuście je, opuszczając ramiona. Każdy wdech i wydech powinny trwać w takim ćwiczeniu łącznie ok. 20-25 sekund.

Jaka sytuacja, taka pozycja

Przyjęcie odpowiedniej pozycji na rowerze i dostosowanie jej do sytuacji na trasie to niezwykle istotna sprawa. Większość zjazdów z korzeniami i kamieniami powinna być pokonywana na stojąco. Dajcie jedną nogę do przodu i drugą do tyłu tak, by stanąć "płasko" na pedałach. Następnie opuśćcie nieco tyłek, by Wasz środek ciężkości znalazł się w tylnej części roweru. Ramiona i tułów powinny być w tej pozycji rozluźnione.

Równie ważne co zjazdy są podjazdy. Jeśli znajdujecie się na stromym wzniesieniu i przednie koło traci kontakt z podłożem, skupcie się na tym, by nisko trzymać łokcie. Nie będziecie mogli wtedy przez chwilę optymalnie oddychać, bo Wasz tułów będzie znajdował się nisko, ale dzięki temu dociążycie nieco przednie koło. Gdy podjazd jest łagodniejszy i wymaga równomiernego kręcenia, utrzymujcie tułów w dużo bardziej pionowej pozycji, by Wasze płuca mogły dobrze pracować. Pozycja siedząca i stojąca na zmianę to najlepsze połączenie na podjeździe. Pozwoli Wam wykorzystać różne mięśnie i zapewni lepsze krążenie krwi.

Podkręcamy tempo

Jeśli będziecie chcieli osiągać coraz lepsze wyniki czy po prostu wyciskać z siebie coraz więcej, prędzej czy później zapragnięcie podkręcić swoje tempo. Mam na to dobrą radę. Znajdźcie płaską drogę i wybierzcie się na trening co najmniej w dwójkę. Każda osoba powinna jechać na czele przez około 3-5 sekund, zanim ostatnia znajdująca się za nią da mocną zmianę. Jeśli ktoś ma więcej sił, może być z przodu trochę dłużej. Jedźcie tak na zmianę przez dwie minuty, następnie cztery, sześć, osiem, pięć, trzy i znów dwie minuty. W sumie 30 minut interwałów z dobrą szybkością. To świetny trening, który pomoże Wam lepiej urywać sekundy na trasie.

Zobacz pozostałe części cyklu Legenda MTB radzi .

Gunn-Rita Dahle FlesjaaGunn-Rita Dahle Flesjaa fot. Multivan Merida Biking Team

Gunn-Rita Dahle Flesjaa - najbardziej utytułowana kobieta w historii MTB. Mistrzyni olimpijska, 9-krotna mistrzyni świata, 8-krotna mistrzyni Europy, 4-krotna zdobywczyni kryształowej kuli Pucharu Świata, aktualna mistrzyni świata w maratonie MTB. Tytuł ten zdobyła jako pierwsza 40-latka w historii. W 2009 r. wprawiła w osłupienie nie tylko kolarski świat, zostając mistrzynią Europy zaledwie 6 miesięcy po urodzeniu syna. W realizacji kolarskiej pasji i wychowaniu dziecka pomaga jej mąż Kenneth, który jest jej trenerem. Legendarna Norweżka od lat ściga się w barwach Multivan Merida Biking Teamu, w październiku odwiedzi Polskę, by wystartować w finale Merida Mazovia MTB Marathonu. Najważniejsze światowe laury nie są jej jedyną dwukołową ambicją. Gunn-Rita Dahle Flesjaa mocno angażuje się w promocję amatorskiego kolarstwa i jazdy na rowerze dla wszystkich. - Rower to przygoda, świetny środek transportu dla każdego i przede wszystkim mądra inwestycja w swoje przyszłe i obecne zdrowie - podkreśla zawodniczka Multivan Merida Biking Teamu.

Więcej o: