Poznań: Zrobili ścieżkę rowerową na Euro, teraz zarasta zielskiem [LIST]

Nowa ścieżka rowerowa wzdłuż ul. Bukowskiej powstała przed piłkarskimi mistrzostwami Europy, a więc ponad rok temu. Teraz jest zaniedbywana - alarmuje nasza czytelniczka Jolanta Hojan. Poniżej jej list.

"Jeżdżę też rowerem do pracy. Moja trasa to ul. Bukowska od ul. Bułgarskiej do Wysogotowa. Trasa jest ładna, niedawno (tuż przed Euro 2012) oddana do użytku. Jedzie się bardzo dobrze, bezpiecznie. Każdy gospodarz dba, aby nowa rzecz służyła jak najdłużej, tym bardziej, gdy wyda się na inwestycje sporo pieniędzy.

Jednak bardzo smuci to, że nowa ścieżka, a już zaniedbywana. Powoli zarasta zielskiem, trawa wzdłuż tylko fragmentami jest koszona. Dotyczy to szczególnie odcinka wzdłuż centrum handlowego King Cross. Ta trawa, którą skoszono ok. miesiąca temu, leży do dziś. Nikt jej ze ścieżki rowerowej nie posprzątał.

Zielsko, które wyrasta pomiędzy krawężnikami i kostkami brukowymi na potęgę, nie jest usuwane przez firmę dbającą o zieleń na ul. Bukowskiej. Jest też fragment, gdzie kostka brukowa jest zapadnięta, z czego powstała spora dziura i nikt tego nie naprawia. Podobnie z chodnikiem dla pieszych. Smuci to wszystko.

Ścieżka rowerowa niestety nie biegnie ul. Skórzewską i tu jest problem, ale to już nie Poznań...

Na Euro robiono porządki i posprzątano także, wreszcie, po wielu latach, trawnik biegnący od ul. Bułgarskiej do ul. Swobody wzdłuż uliczki osiedlowej. Teraz, gdy wróciliśmy do codzienności, tego trawnika znów nikt nie sprząta, trawa nie jest koszona, lebioda znów osiągnie rekordowe rozmiary i będzie się tam walało mnóstwo śmieci. Nie rozumiem tej logiki: trawnik przy ulicy jest zadbany, a po drugiej stronie ścieżki rowerowej i chodnika wracamy do starego bałaganu".

Artykuł pochodzi z poznańskiego wydania lokalnego Gazety.

Więcej o: