Jak zafascynowałem ludzi...klejeniem dętki [ROZMOWA]

Co zrobić, gdy nagle złapiemy "kapcia"? Warsztaty z klejenia dętki prowadzi w szkołach Piotr Węcławski, właściciel centrum rowerowego "Lidberg" w Lubsku. Tym, na pozór niezbyt atrakcyjnym zajęciem, zafrapował swoich słuchaczy za pomocą kilku obrazków w komiksie.

Prowadzisz warsztaty dla dzieci, po których można zostać dyplomowanym specjalistą od klejenia przebitej dętki. A przecież jesteś nauczycielem niemieckiego...

Piotr Węcławski: - Tak, ale też właścicielem centrum rowerowego. Chciałem podzielić się swoją wiedzą, którą zdobyłem podczas serwisowania rowerów. Okazuje się, że nie każdy potrafi skleić dętkę, bo to wcale nie jest takie proste. Warsztaty prowadzę na podstawie autorskiego komiksu, do którego rysunki wykonał zielonogórski artysta Szymon Teluk. Szymon zrobił to doskonale, nie spodziewałem się takiego efektu. Komiks został przetłumaczony na cztery języki - poza polską wersją jest jeszcze angielska, niemiecka i francuska. Mamy również specjalną tablicę edukacyjną, przywozimy swoje rowery, pompki i łatki.

Dzieci chętnie uczą się klejenia dętki?

P. W.: - Na początku dziewczynki nie mają zadowolonych min, bo wydaje im się, że naprawa roweru to raczej męska sprawa. Ale potem są zachwycone i okazuje się, że kleją dętki nawet lepiej niż chłopaki. Uczymy dzieci jak zdjąć koło, wyjąć oponę i użyć łyżki. Potem opowiadamy o szczegółach przyklejania łatki. Zwykle wszyscy nakładają na łatkę zbyt dużo kleju. Tymczasem łatki nie powinno się smarować, a kleju trzeba używać niewiele. Dzieci są szczęśliwe, że potrafią samodzielnie poradzić sobie w razie złapania "kapcia", bo przebitą oponę naprawia zwykle dziadek albo wujek. Każde dziecko otrzymuje podpis i dyplom ukończenia kursu klejenia dętek. Mieliśmy też lekcję polsko-niemiecką i Niemcy byli zaskoczeni, że nasze warsztaty są tak profesjonalnie przygotowane.

Twój pomysł został też doceniony przez dorosłych...

P. W.: - W zeszłym roku, podczas ogólnopolskich warsztatów rowerowych na Kaszubach, uczyliśmy klejenia dętki całe rodziny! Wiele osób po raz pierwszy w życiu wyjmowało dętkę z opony. Dorośli gratulowali nam pomysłu i świetnie się bawili. Instruktaż na pewno pozostał im w głowach.

Artykuł pochodzi z zielonogórskiego wydania lokalnego Gazety.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.