Dutkiewicz: Przemyślimy zakaz jazdy rowerem po wrocławskim Rynku

Przekazaliśmy w środę prezydentowi Rafałowi Dutkiewiczowi ok. 2 tys. podpisów pod petycją w sprawie uwolnienia Rynku dla cyklistów. Prezydent zapowiada, że urzędnicy przeanalizują możliwość zniesienia zakazu choćby w godzinach porannych, kiedy na Rynku pieszych jest niewielu.

Od ponad miesiąca prowadzimy akcję "Zielona fala dla pieszych i cyklistów". Chcemy przekonać urzędników, by realizowali zapisy miejskich dokumentów, które przewidują priorytet dla ruchu pieszego i rowerowego. Nasze miasto powinno być przyjazne dla tych, którzy chcą poruszać się w zdrowy i ekologiczny sposób.

Zamknięcie Rynku dla jednośladów jest traktowane przez cyklistów jak papierek lakmusowy. - To symbol polityki nieprzyjaznej rowerzystom - mówił na naszych łamach Jakub Nowotarski z Wrocławskiej Inicjatywy Rowerowej.

W środę złożyliśmy na ręce prezydenta Rafała Dutkiewicza petycję o zniesienie zakazu jazdy rowerem po Rynku. W ciągu ostatniego miesiąca podpisały ją 2 tys. osób. Poparło nas też 3 tys. rowerzystów, którzy w ostatnią niedzielę podczas Święta Rowerzysty, zorganizowanego przez Wrocławską Inicjatywę Rowerową, ostentacyjnie przemaszerowali przez Rynek w proteście przeciwko zakazowi.

- Traktujemy tę petycję jako początek rozmowy. Nie traktujemy sprawy zero-jedynkowo, zdajemy sobie sprawę, że potrzebny jest kompromis - mówił Mikołaj Chrzan, redaktor naczelny "Gazety Wyborczej Wrocław", przypominając, że na Długim Targu w Gdańsku zakaz jazdy rowerów zniesiono najpierw na próbę - tylko w godz. od 19 do 9 rano.

Prezydent podziękował za petycję. - Nie jestem oczywiście w stanie teraz zdecydować o zniesieniu zakazu, ale jestem przekonany, że możemy się nad tym zastanowić - odpowiadał Dutkiewicz. - Na pewno nie widzę problemu w otworzeniu Rynku dla rowerów w godzinach porannych, kiedy ruch pieszych jest mały, a ludzie jadą do szkoły czy pracy - dodawał.

Zapowiedział, że przedstawi temat na kolegium swoich doradców i zleci inżynierom ruchu przeprowadzenie analiz. Prezydent przypomniał jednak istotne argumenty za zakazem, takie jak bezpieczeństwo dzieci. - Osobiście czuję radość, gdy widzę, jak małe dzieci biegają po Rynku. Ich bezpieczeństwo jest priorytetem - mówił.

Wskazywał, że możliwe są różne dodatkowe rozwiązania, jak np. ograniczenie prędkości rowerów.

Dutkiewicz zapewnił, że polityka magistratu jest przyjazna rowerzystom i urząd będzie rozwijać sieć przeznaczonych dla rowerów tras. - Tempo przyrostu ruchu rowerowego jest najlepszym miernikiem poziomu cywilizacyjnego - stwierdził.

Według prezydenta ważniejsza jednak od wydzielonych tras jest kultura jazdy. - W Polsce zbyt często przejeżdża się samochodem na czerwonym świetle, przekracza prędkość, nie przepuszcza przechodniów na przejściach. Wskaźniki śmiertelnych wypadków są przerażające.

Podzielił się własnymi doświadczeniami z Rzymu, gdzie jeździł na rowerze i skuterze. - Włochy tylko z pozoru wydają się krajem chaosu na drodze. Samochody co prawda szybko startują ze skrzyżowań, ale średnia prędkość jest dość niska, dlatego mimo braku ścieżek rowerowych jeździ się tam bezpiecznie - wspominał.

- Będziemy sprawdzać, czy prezydent wywiąże się z dzisiejszej obietnicy, i kibicować mu w innych inicjatywach ułatwiających życie pieszym i rowerzystom - zapowiadał Mikołaj Chrzan.

Artykuł pochodzi z wrocławskiego wydania lokalnego Gazety.

Więcej o: