Rowerzyści: Chcemy strefy 30 km/godz. na większości ulic

Dzięki spowolnieniu prędkości będzie bezpieczniej, zmniejszy się hałas, rowerzyści nie będą musieli uciekać z jezdni na chodniki - przekonuje Wrocławska Inicjatywa Rowerowa. Poniżej uwagi tej organizacji do Wrocławskiej Polityki Mobilności*

Tydzień temu skończyły się konsultacje społeczne projektu Polityki Mobilności, która ma zastąpić obowiązującą od 1999 r. Politykę Transportową Wrocławia. Nowy dokument będzie najprawdopodobniej określał kierunki działań miasta na polu inwestycji transportowych, dlatego chcielibyśmy przedstawić nasze uwagi szerszemu gronu mieszkańców.

To będzie krok wstecz

Na wstępie pragniemy podziękować urzędnikom za zaproszenie nas do udziału w konsultacjach. Realizacja wizji zrównoważonej mobilności zdecydowanie może liczyć na poparcie z naszej strony.

Niestety, projekt Polityki Mobilności, mimo odwołań do słusznych idei i trafnej diagnozy sytuacji, w obecnym kształcie jest krokiem wstecz względem starej Polityki Transportowej, a także względem europejskich trendów w sferze mobilności w miastach. Dokument jest pozbawionym konkretów zbiorem (sprzecznych) życzeń, który niczego nie gwarantuje, oprócz jednego: utrzymania obecnego transportowego status quo.

Odbierzmy Wrocław samochodom

Jednym z naszych głównych postulatów jest więc ograniczenie ruchu samochodowego w mieście. Wniosek ten jest spójny z oczekiwaniami wrocławian, ponieważ Kompleksowe Badania Ruchu z 2010 r. pokazują, że 78,1 proc. mieszkańców uznało jako bardzo ważne lub ważne ograniczenie ruchu samochodowego w centrum.

Obecnie we Wrocławiu mamy zarejestrowane 642 auta na 1000 mieszkańców - ponad dwa razy więcej niż w stolicy Niemiec, zaś podział zadań przewozowych jest daleki od standardów europejskich: samochody - 42 proc., komunikacja zbiorowa - 35 proc., rowery - 4 proc., pieszo - 19 proc. Jest to, jak słusznie zauważają autorzy dokumentu, bardzo poważny problem dla miasta, odbijający się negatywnie na wszystkich aspektach życia, od jakości życia mieszkańców, po rozwój ekonomiczny.

Proponowane w Polityce Mobilności utrzymanie takiego podziału zadań przewozowych jest sprzeczne z ideą miasta przyjaznego dla ludzi. Samochody, które zachłannie zawłaszczały przestrzeń przez ostatnie 50 lat, muszą ją oddać pieszym i rowerzystom.

Aby odwrócić realnie prowadzoną politykę transportową, kluczowym wydaje się wprowadzenie restrykcji dla ruchu samochodowego z centrum. Naszą propozycją jest, aby wskaźnik udziału samochodów w podróżach zmniejszyć z 42 do 30 proc. w roku 2020. Pozostałe 70 proc. podróży niesamochodowych winno być wykonywanych pieszo oraz za pomocą roweru i komunikacji zbiorowej.

W 15 minut do centrum z każdego osiedla

Ograniczając ruch samochodów, miasto musi jednak dać mieszkańcom rozsądną alternatywę. Dlatego też apelujemy do urzędników o zapewnienie możliwości dojazdu komunikacją zbiorową w ciągu 15 minut z największych osiedli mieszkaniowych do centrum. Ustanowienie takiego celu jest realne i konieczne. Uważamy, że priorytet i przyspieszenie komunikacji zbiorowej powinny być jednymi z głównych założeń nowej Polityki Mobilności.

Na 70 proc. dróg tylko 30 km/h

Kolejna nasza propozycja dotyczy rozszerzania obszaru miasta objętego strefami ruchu uspokojonego. Wnioskujemy o objęcie 70 proc. sieci drogowej do roku 2017 strefami tempo 30. To wypróbowany sposób na podnoszenie jakości życia w mieście. Dzięki spowolnieniu prędkości będzie bezpieczniej, zmniejszy się hałas, rowerzyści nie będą musieli uciekać z jezdni na chodniki, zaoszczędzone zostaną pieniądze, przestrzeń, upłynni się także ruch. Jest to realna propozycja, co udowadnia choćby przypadek Gdańska, w którym do końca roku strefa tempo 30 obejmie połowę wszystkich ulic.

Bardzo istotne według nas jest też wymaganie od biznesu odpowiedzialnych zachowań transportowych. Stąd zawnioskowaliśmy o system ulg podatkowych dla firm wspierających dojazdy na rowerze do pracy, a także wymóg posiadania przez duże firmy planów mobilności, które byłyby zgodne z Polityką Mobilności. Wspomagać je w tym mogłoby specjalne Centrum Mobilności, zajmując się doradztwem i koordynacją działań. W celu wspierania rozwoju ruchu rowerowego proponujemy zaś utworzenie wzorem Francji czy Austrii tzw. Domu Rowerowego - miejsca "pierwszego kontaktu" dla rowerzystów: poradni i ośrodka edukacyjnego, animującego także rozwój kultury rowerowej.

Wzorem Danii zaś, wnieśliśmy o nałożenie wymogu posiadania przez taksówki bagażników na rowery, bądź też zapewnienia innej możliwości przewiezienia roweru bez demontażu i bez dodatkowej opłaty.

Awans dla oficera rowerowego

W naszych propozycjach zwracamy dużą uwagę na wzrost bezpieczeństwa drogowego, jakość prowadzonego dialogu społecznego, poprawę stanu zieleni w mieście, sensowne planowanie przestrzenne - główny czynnik rozlewania się miast i dominacji samochodu, a także konsekwentną politykę parkingową. Za istotny obszar uznaliśmy też podróże łączone : kolej+rower, auto+rower, mpk+rower.

Oprócz tego postulujemy różne rozwiązania techniczne i systemowe (np. oficera rowerowego chcemy awansować do rangi pełnomocnika prezydenta) w podejściu do kwestii rozwoju ruchu rowerowego i ograniczenia dominacji samochodu w mieście. Bardzo pomocne w realizacji tego celu byłoby zapewnienie stałego finansowania promocji ruchu rowerowego za pomocą przeznaczenia na ten cel 50 proc. z przychodów z opłat parkingowych i mandatów za nielegalne parkowanie, a także przeznaczenie 50 proc. środków na transport do rozdysponowania w ramach budżetu partycypacyjnego (obywatelskiego).

* Wrocławska Polityka Mobilności to dokument, który określać ma politykę transportową Wrocławia na najbliższe lata. Do 13 maja mieszkańcy mogli zgłaszać do niego swojego uwagi. Po ich rozpatrzeniu dokument ma być przyjęty przez Radę Miejską Wrocławia

** Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji

Artykuł pochodzi z wrocławskiego wydania lokalnego Gazety.

Więcej o: