Zielona Góra: Piasek po zimie zniknie w... czerwcu!

Do redakcji zielonogórskiej "Gazety" wydzwaniają rowerzyści i zgłaszają problem. - Piasek po zimie leży na ścieżkach i chodnikach. Niech ktoś go w końcu uprzątnie! - proszą. Sprawdziliśmy - sprzątanie już się rozpoczęło, ale cykliści muszą się uzbroić w cierpliwość. Usuwanie zimowych pozostałości potrwa co najmniej do czerwca.

Rowerzysta pierwszy skarży się na piasek w swojej okolicy. Wymienia: ul. Prosta, os. Zacisze, al. Wojska Polskiego, ul. Wyszyńskiego oraz os. Leśne. Rowerzysta drugi mieszka po północnej stronie miasta. Do listy dodaje ul. Batorego, Rzeźniczaka, Ruczajową. Obaj wypowiadają się w podobnym tonie. - Po prostu słabo się jeździ rowerem, a hamowanie na takim rozsypanym piaseczku też może się źle skończyć. Jeździ się źle, ale i chodzi nie najlepiej. Czy ktoś się tym wreszcie zajmie? W końcu już jest maj! - słyszymy. Sugerują, żeby miasto wyjęło do sprzątania prywatną firmę.

Do listy wymienionych przez nich ulic moglibyśmy dodać niemal każdą w mieście, gdzie obficie sypano piasek. A rowerzystów z tygodnia na tydzień widujemy coraz więcej. To nie tylko kolarze, ale i całe rodziny. Miłośnicy weekendowych przejażdżek po mieście. Liczna grupa osób, które po mieście przemieszczają się na piechotę bądź na dwóch kółkach, może rzeczywiście czuć się pokrzywdzona.

Za posprzątanie wysypanego podczas długiej zimy piasku odpowiada ZGKiM. O problemie informujemy dyrektora Wojciecha Jankę. - Jeździmy na okrągło po ulicach i usuwamy piasek. Problem w tym, że mamy jedną zamiatarkę. Na razie posprzątaliśmy centrum, a teraz bierzemy się za inne ulice - wyjaśnia. Pojazd nazywa się Broddway. Jego operatorzy mają sporo roboty. Nie próżnują od trzech tygodni. Potrzebują co najmniej jeszcze trzech tygodni, aby na dwóch kółkach z powrotem jeździło się komfortowo.

Artykuł pochodzi z zielonogórskiego wydania lokalnego Gazety.

Więcej o: