Krakowskie Rowerowe Forum Dzielnicowe: przyjdź i podyskutuj

Ruszył projekt "Krakowski Dialog Cykliczny". Dialog, czyli rozmowa, wspólne zastanawianie się nad problemami rowerzystów. A wspólne, bo wezmą w nim udział nie tylko aktywiści rowerowi, ale także urzędnicy.

Projekt jest podzielony na kilka etapów, a jednym z nich jest cykl spotkań "Rowerowe Forum Dzielnicowe", które rozpoczynają się 11 maja. Czegoś takiego jeszcze w Krakowie nie było - o rowerach będą rozmawiać ci, którzy na co dzień są... anonimowymi rowerzystami. I to oni będą współdecydować o polityce rowerowej miasta

Renata Radłowska: W jakiej dzielnicy mieszkasz?

Małgorzata Małochleb, Stowarzyszenie Kraków Miastem Rowerów: W dzielnicy II.

I czego ona potrzebuje rowerowo?

- Jest ważna dla rowerzystów, ponieważ przez nią biegnie trasa z Nowej Huty. Czyli korzysta z tego terenu sporo rowerzystów, co zresztą pokazuje ankieta przeprowadzona przez stowarzyszenie Kraków Miastem Rowerów. Naprawdę dużo osób dojeżdża do centrum Krakowa na rowerze, także z Nowej Huty. Śródmieście, Krowodrza - to dzielnice bardzo dociążone rowerowo. Około 90% podróży rowerzystów z pozostałych dzielnic odbywa się do Śródmieścia. Dlatego moim zdaniem najbardziej potrzebujemy tutaj kontrapasów i pasów rowerowych. Nie ścieżek rowerowych, bo one są kosztowne, a przecież budżet miasta nie jest jakoś szczególnie imponujący.

Każdy może wziąć udział w Rowerowym Forum Dzielnicowym? Pytam, bo jeżeli każdy, to trudno wam będzie stworzyć sensowną listę rowerowych priorytetów.

- Każdy może się zgłosić, wypełniając formularz ( kmr.org.pl/dialogcykliczny/rowerowe-forum-dzielnicowe ), będziemy potwierdzać przyjęcie, ale warto, aby chętni najpierw odrobili zadanie domowe. Forum to spotkanie ludzi, którzy mają jakiekolwiek pojęcie o problemach pieszych i rowerzystów w Krakowie, którzy chcą coś zmienić. Zadanie domowe to praca z mapą Krakowa, na której trzeba będzie zaznaczyć rowerowe newralgiczne punkty (dostępna w internecie: lab.ibikekrakow.com ). Nie chcemy, żeby Forum było giełdą pomysłów, ale zastanawianiem się nad rozwiązaniem konkretnych problemów, zgłoszonych nam przez sieć. Warto przyjrzeć się tej mapie, bo ona pokazuje nasze dzielnice - nie musimy odnosić się do całego Krakowa, ale do własnej dzielnicy lub okolicy, którą przecież znamy najlepiej i dobrze wiemy, czego nam w niej brakuje. Brakuje ścieżki rowerowej, kontrapasu? Zaznaczmy to. Tu krawężniki są za wysokie? Nanieśmy to miejsce na mapę. Tam brak przejazdów rowerowych? Umieśćmy i ten problem. Stojaki, złe oznakowanie, śluzy rowerowe, ograniczenie prędkości dla samochodów? Do dzieła! Efektem Forum będzie lista priorytetów, którą nazwaliśmy "Kontraktem 100 rozwiązań".

Z kim ten kontrakt?

- Naszym partnerem jest Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu. Podpisaliśmy umowę i mamy nadzieję, że praca nad "Kontraktem" przebiegnie dobrze.

ZIKiT-u rowerzyści nie lubią, nigdy nie lubili.

- Czy to znaczy, że mamy się nie lubić i obrażać na siebie do końca świata? Owszem, zdajemy sobie sprawę, że wszystkich zadowolić się nie da, że rowerzyści odbierani są jako roszczeniowi, ale mam nadzieję, że uda się zrobić coś dobrego razem z urzędnikami. Pomogą nam w tym eksperci od negocjacji z Małopolskiego Instytutu Kultury, więc nie ma obaw, że jedni na drugich będą się obrażać. Cykliści powinni wysłuchać, co mają do powiedzenia urzędnicy i odwrotnie. Jeżeli "nie da się", to dlaczego. Poprosimy o konkrety, a nie o okrągłe zdania. Musi być dialog, a nie monolog. I nad tym, żeby dialog był (mam nadzieję, że sensowny), mają czuwać negocjatorzy.

Mieszkańcy będą mieć realny wpływ na inwestycje rowerowe w swoich dzielnicach?

- Oczywiście! Będziemy się z nimi spotykać jeszcze kilka razy, w poszczególnych dzielnicach. Potem "Kontrakt 100 rozwiązań" ZIKiT przedstawi radzie miasta, takie mamy ustalenie. Chodzi o to, żeby miasto przeznaczyło osobny budżet na realizację postulatów zgłoszonych przez mieszkańców. To nie są jakieś astronomiczne kwoty, bo przecież nie zawsze musimy budować trasy rowerowe; czasem wystarczy trochę dobrej woli, zmierzenie ulicy, zadecydowania o postawieniu znaków, wiadra farby i kontrapasy wytyczone.

Dzielnice będą uczestniczyły finansowo w realizacji "Kontraktu"?

- Mam nadzieję, chociaż nie dlatego zapraszamy radnych dzielnicowych do udziału w Forum. Budżety dzielnic też nie są astronomiczne, ale podejrzewam, że większość pomysłów rowerowych zgłoszonych przez mieszkańców nie będzie się wiązać z ogromnymi nakładami finansowymi. Są przecież do załatwienia drobiazgi, które życie rowerzystom ułatwiają, a kosztują niewiele.

Ilu rowerzystów jest wśród radnych miasta?

- Całkiem sporo, ze wszystkimi mamy kontakt. Jeżeli jeżdżą na rowerach, to mają przecież świadomość, z jakimi problemami borykają się krakowscy cykliści. My im damy gotowe pomysły, od nich oczekujemy, że powalczą o ich realizację. Rowerzyści to też wyborcy.

Rowerowe Forum Dzielnicowe odbędzie się 11 maja w Artetece (ul. Rajska 12, g. 10-18)

Artykuł pochodzi z krakowskiego wydania lokalnego Gazety.

Zapraszamy do wzięcia udziału w weekendzie Polski na Rowery . Przyłączcie się do organizowanych imprez lub zróbcie własną. Więcej informacji TUTAJ .

Więcej o: