Bezprecedensowa sprawa słupów na ścieżce rowerowej

Starsza kobieta wjechała w słup stojący nielegalnie na środku drogi rowerowej. Niestety zginęła. Czy Jej śmierć sprawi, że drogi rowerowe zaczną być budowane lepiej? Czy Zduńska Wola będzie pierwszym miejscem w Polsce, gdzie rowerzyści będą mogli jeździć nie obawiając się wpadnięcia na słup lub latarnię?

Kilka miesięcy temu starsza Kobieta jadąca po drodze dla rowerów i pieszych w Zduńskiej Woli, zderzyła się z betonowym słupem. Mimo niewielkiej prędkości, kobieta odniosła poważne obrażenia i zmarła. Jak podaje portal informacyjny Nasze.fm , miejscowa prokuratura zakończyła właśnie postępowanie administracyjne w tej sprawie, które miało określić, czy ciągi pieszo-rowerowe w Zduńskiej Woli są bezpieczne.

- W toku tego postępowania ustalono, że na poszczególnych ulicach znajdują się na ciągach pieszo-rowerowych miejsca niebezpieczne w postaci umieszczonych tam znaków rogowych i słupów oświetleniowych, które mogą stwarzać niebezpieczeństwo dla ruchu - mówi dla Nasze.fm Prokurator Agnieszka Karpacz.

Drogi będą naprawiane?

Prokuratura wezwała zarządców dróg do sprawdzenia bezpieczeństwa na wszystkich trasach rowerowych w mieście oraz do usunięcia kolizyjnych słupów czy znaków. Samorządy mają teraz 30 dni na odpowiedz, jakie poczyniono kroki w tej sprawie.

Już wiadomo, że zarządcy dróg ze Zduńskiej Woli będą musieli poprawić infrastrukturę rowerową. Z dróg rowerowych znikną słupy latarni i inne elementy, które wcześniej bez zastanowienia i z naruszeniem zapisów rozporządzeń, stawiano w świetle lub skrajni dróg dla rowerów.

Słupy na ścieżce - problem ogólnopolski

Zduńska Wola to miejscowość niewielka, ale jedna z tysięcy podobnych w Polsce. Słupy na drogach rowerowych to niestety wciąż częsty widok, szczególnie w takich mniejszych miejscowościach, gdzie wiedza o potrzebach rowerzysty jest znikoma, projekty infrastruktury rowerowej są żenująco niskiej jakości, a nadzór w zasadzie nie istnieje.

To może być przełom

Jeżeli prokuraturze uda się udowodnić w sądzie, że winę za śmierć rowerzystki ponosi właśnie źle zaprojektowana i wykonana infrastruktura rowerowa, na urzędników w kraju może paść blady strach. Będzie to prawdopodobnie pierwszy taki przypadek w kraju, gdy zostaną oni ukarani za śmierć rowerzysty.

Czy dzięki temu zaczną pracować lepiej? Czy z Polskich dróg rowerowych zaczną znikać niebezpieczne słupy? Być może śmierć cyklistki ze Zduńskiej Woli będzie momentem przełomowym dla wszystkich rowerzystów w kraju!

Rafał Muszczynko

Więcej o: