Veturilo wróci 20 marca? Rusza montaż nowych stacji

Łańcuchy nasmarowane, lampki i dzwonki naprawione. Rowery Veturilo są już gotowe do nowego sezonu. Muszą jednak czekać na spóźniony montaż nowych 70 stacji. Jutro start tych prac.

Stoją w hali na obrzeżach Bemowa rama przy ramie, bardzo ciasno. Blisko tysiąc rowerów Veturilo przeszło zimą przeglądy i naprawy.

- Baliśmy się, że będą bardziej dewastowane - mówi Sebastian Kołodziejczyk, kierownik serwisu w firmie Nextbike, która jest operatorem Veturilo. - Było trochę pociętych siodełek, zniszczonych dzwonków i światełek. Musieliśmy je naprawić lub zamontować nowe. Rowery zostały też dokładnie sprawdzone i nasmarowane - dodaje.

Większym problemem od dewastacji okazały się kradzieże. Od sierpnia do listopada zeszłego roku zniknęło 55 rowerów, czyli blisko 5 proc. wszystkich. Z tego trzy wróciły. - Dwa z nich znalazła gdzieś w krzakach straż miejska, a na jeden natknął się mieszkaniec Pragi - opowiada Kołodziejczyk.

Dlaczego rowery stoją jeszcze w hali, skoro nowy sezon miał się zacząć już 1 marca? - W lutym z powodu śniegu i mrozu nie dało się zamontować 70 nowych stacji. W umowie z firmą Nextbike mamy zapisane, że lokalizacje I i II etapu wystartują jednocześnie. Część mieszkańców mogłaby narzekać, że w jednym rejonie miasta rowery można już wypożyczać, a w drugim nie - przekonuje Łukasz Puchalski, pełnomocnik ratusza ds. rowerów.

Nowe stacje staną w południowej części Śródmieścia, na Ochocie i na Pradze. Będzie ich także więcej w dotychczasowej strefie w centrum. Wypożyczalnie zobaczymy m.in. pod Dworcem Centralnym, przy Politechnice, obok Łazienek czy Stadionu Narodowego.

Według firmy Nextbike potrzeba przynajmniej sześciu dni z temperaturą dodatnią, by zacząć prace przy utwardzaniu miejsc pod terminale i stojaki rowerowe. - Pogoda już się poprawiła. Z montażem nowych stacji startujemy we wtorek - zapowiada Kołodziejczyk. Twierdzi, że te prace potrwają dwa tygodnie.

Prawie 130 wypożyczalni Veturilo z I i II etapu, a także 11 stacji systemu Bemowo Bike ma zatem szansę zacząć działać ok. 20 marca. Najpewniej w połowie kwietnia dołączy do nich 13 stacji, które wynegocjowały władze Targówka, Białołęki i Żoliborza oraz dwie stacje komercyjne, które wykupiła Galeria Mokotów i firmy z biur przy ul. Poleczki. Wiosną do systemu chce także dołączyć Konstancin-Jeziorna. W tym mieście można by jeździć nie tylko między kilkoma tamtejszymi stacjami, lecz także bez problemu dotrzeć do pobliskiego Wilanowa czy na Ursynów, gdzie od zeszłego roku działają już wypożyczalnie.

System opłat pozostaje bez zmian. Wypożyczenie roweru na 20 min będzie darmowe. Pedałując od 21 do 60 min, zapłacimy złotówkę, za drugą godzinę 3 zł, za trzecią 5 zł, a za czwartą i następne 7 zł. Nieco zmienią się techniczne szczegóły wypożyczania i zwracania jednośladów. Przy stojakach zaczną działać elektrozamki, które odblokują rower w czasie pożyczania roweru i zablokują go od razu po zwrocie. W czasie obu czynności nie trzeba już będzie używać linki - zapięcia z szyfrem.

Artykuł pochodzi z warszawskiego wydania lokalnego Gazety.

Więcej o: