Veturilo ma tydzień: które stacje najpopularniejsze?

W ciągu pierwszego tygodnia rowery Veturilo wypożyczono ponad 21 tys. razy. Najpopularniejsze stacje to Rotunda, pl. Bankowy, Dworzec Gdański. Publiczne jednoślady są u nas bardziej popularne niż we Wrocławiu.

Warszawiacy szybko polubili miejskie rowery Veturilo. W systemie zarejestrowało się już 17,5 tysiąca użytkowników. W ciągu tygodnia - od wieczora 1 sierpnia do nocy ze środy na czwartek - jednoślady wypożyczono 21 tys. 370 razy.

- Dziennie mamy już średnio 3,5 tys. wypożyczeń. Rowery są nieco mniej popularne na Bielanach i na Ursynowie, ale w Śródmieściu niemal ciągle są w ruchu. Tu średnia liczba wypożyczeń jednego jednośladu na dzień doszła do pięciu - mówi Łukasz Puchalski z Zarządu Transportu Miejskiego. To oznacza, że pod tym względem wyprzedziliśmy Wrocław, który dotychczas miał największy system rowerów miejskich. Według Łukasza Wasiuty, przedstawiciela firmy Nextbike, tam w ostatnich tygodniach rowery wypożycza się średnio 700 razy na dzień. Przy 200 rowerach dostępnych w stolicy Dolnego Śląska wypadają więc ponad trzy wypożyczenia na jeden jednoślad. - W systemie Veturilo rejestrują się nie tylko warszawiacy, ale także mieszkańcy okolicznych miejscowości, np. Legionowa, Marek, Wołomina czy Wyszkowa. Zdarzają się też obcokrajowcy - dodaje Łukasz Puchalski.

Rowery najczęściej wypożyczane spod Rotundy (1000 razy do tej pory), skrzyżowania al. Jana Pawła II i Grzybowskiej, Dworca Gdańskiego, pl. Bankowego i Kina Femina. Potwierdziły się zatem przypuszczenia, że rower będzie służył w dużej mierze przy dojazdach do stacji metra. Przykładowo ze stacji Veturilo pod hotelem Westin korzysta wielu pracowników pobliskich biurowców, którzy dojeżdżają na rowerze do metra. Bywa że w niektórych stacjach brakuje rowerów i czasem trochę trzeba poczekać, aż ktoś je zwróci.

Wciąż zdarza się, że w systemie coś szwankuje, ale według przedstawicieli ZTM jest już znacznie lepiej niż w pierwszych dniach. Po nałożeniu kary firmie Nextbike za źle działającą infolinię wreszcie można się tam łatwiej dodzwonić. Terminale służące do wypożyczania rzadziej się zawieszają. Ostatnio dostajemy za to zgłoszenia, że użytkownicy otrzymują maile z informacją, iż rower, z którego korzystali jako ostatni, nie został zlokalizowany albo że go nie oddali. Według pracowników ZTM zdarzało się, że ktoś miał nieświadomie przetrzymywać rower. Jak jednak przekonał się reporter "Gazety", możliwe jest wirtualne wypożyczenie roweru - to znaczy takie, w którym faktycznie nie udało się wziąć jednośladu, a mimo to naliczana jest opłata. Według Łukasza Puchalskiego wszelkie wątpliwości powinny być rozwiązane po napisaniu e-maila do operatora na adres: ck@veturilo.waw.pl lub do ZTM na adres: veturilo@ztm.waw.pl.

Do 15 sierpnia firma Nextbike ma czas na uruchomienie dwóch stacji w Wilanowie - niedaleko pałacu i budowanej Świątyni Opatrzności Bożej. 1 marca 70 kolejnych punktów wypożyczeń zacznie działać w Śródmieściu Południowym oraz fragmencie Pragi i Ochoty. Chęć przyłączenia się do systemu deklarują kolejne dzielnice.

Do Nextbike mogą zgłaszać się także firmy, żeby wykupić montaż takiej stacji, która służyłaby ich pracownikom oraz klientom. Jest już sześć takich zgłoszeń. Każdorazowo lokalizację będzie musiał zatwierdzić ZTM.

Artykuł pochodzi z warszawskiego wydania lokalnego Gazety.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.