Ścieżka rowerowa Gdańsk - Gdynia. Najdroższa w kraju?

Za rok będziemy mogli przejechać rowerem wzdłuż morza z Gdańska do Gdyni. Ścieżka, która obecnie urywa się w Sopocie, będzie biegła przez park na klifie w Gdyni. Być może będzie też najdroższa w Polsce.

Urząd Miasta Gdyni ogłosił właśnie przetarg na budowę nadmorskiej ścieżki rowerowej z Sopotu do Orłowa. To jedna z najbardziej oczekiwanych tras rowerowych w Trójmieście. Koncepcje jej budowy pojawiły się już wiele lat temu, a gdyńscy rowerzyści w przeprowadzonej przez Urząd Miasta ankiecie określili ją jako tę, która powinna być ukończona w pierwszej kolejności. Budowę wpisano do realizowanego wspólnie przez Gdańsk, Sopot i Gdynię programu pt. Rozwój komunikacji rowerowej Aglomeracji Trójmiejskiej w latach 2007-2013.

Dlaczego ta ścieżka będzie tyle kosztować?

- Projektowanie ścieżki trwało tak długo, bo to bardzo skomplikowana trasa - mówi Maciej Karmoliński, wicedyrektor gdyńskiego ZDiZ. - Były różne warianty jej przebiegu. Rowerzyści i piesi zabiegali, aby ścieżka biegła bezpośrednio wzdłuż plaży, co z pewnością byłoby atrakcyjne, ale okazało się niemożliwe do wykonania. Na taki wariant nie zgodził się Urząd Morski, który wskazał, że taka ścieżka szybko uległaby zniszczeniu na skutek sztormów i stanowiłaby zbyt dużą ingerencję środowiskową w klifowe wybrzeże.

Projekt ścieżki musiał być konsultowany również z szeregiem innych instytucji - m.in. Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska, konserwatorem zabytków czy wojewodą. Być może będzie to najdroższa ścieżka rowerowa w Polsce, bo w przetargu koszt budowy 2-kilometrowego odcinka określono na 5 milionów euro.

- Ale ona może kosztować dużo mniej, to górna granica przetargu - wyjaśnia Maciej Karmoliński. - Rzeczywiście, będzie to jednak ścieżka nietypowa, bo pobiegnie przez górzysty, zalesiony teren, blisko morza. I na pewno będzie droższa niż taka, która biegnie po prostym, utwardzonym gruncie. Najdroższym elementem będzie budowa mostu nad Potokiem Kolibkowskim.

Kładka nad Potokiem będzie miała aż 56 metrów długości. Inwestycja wymaga wybudowania m.in. szeregu podjazdów i pochylni dla rowerów, chodnika dla pieszych, balustrad ochronnych, zabezpieczenia nasypów, położenia odwodnienia do sieci kanalizacyjnej. Planowane jest również wycięcie 17 drzew.

Rowerzyści pytają: gdzie konsultacje, gdzie asfalt?

Nie wszystkie rozwiązania podobają się jednak rowerzystom. Stowarzyszenie Rowerowa Gdynia ma szereg zastrzeżeń.

Przykładowo: projekt łączy co jakiś czas ruch pieszy i rowerowy; nawierzchnia z tłucznia spowoduje brak możliwości odróżnienia tłucznia dla pieszych od tego dla rowerzystów; zastosowanie na niektórych fragmentach kostki betonowej zamiast asfaltu.

- Nasze główne zastrzeżenie jest takie, że ten projekt nie został skonsultowany ze środowiskiem rowerowym, co stoi w sprzeczności z przyjętymi niedawno przez Gdynię standardami rowerowymi - mówi Łukasz Bosowski ze Stowarzyszenia Rowerowa Gdynia. - Szkoda, bo był na to czas. Ścieżka w takim projekcie z pewnością nie będzie alternatywą dla ścieżki wzdłuż Alei Zwycięstwa.

- Zgadza się, bo ta ścieżka z założenia ma mieć charakter rekreacyjny - odpowiada Maciej Karmoliński. - To będzie ścieżka leśna, widokowa, z wieloma zakrętami, podjazdami i zjazdami. Nie będzie tam można pędzić "na złamanie karku". Trudno też mi przyjąć zarzut braku konsultacji, skoro projekt tworzony był latami. Zanim powstało Stowarzyszenie Rowerowa Gdynia i zanim przyjęto standardy rowerowe.

Przetarg na budowę ścieżki ma zostać rozstrzygnięty w najbliższy poniedziałek. Zgodnie z jego założeniami ścieżka ma zostać wybudowana do 30 czerwca 2013 roku.

Artykuł pochodzi z trójmiejskiego wydania lokalnego Gazety. Zachęcamy do wzięcia udziału w ankiecie dołączonej do artykułu .

Więcej o: