Jak niebezpieczny jest pijany rowerzysta?

Czy pijany rowerzysta jest na drodze tak samo groźny jak pijany kierowca? A może bliżej mu do pieszego? Tak naprawdę to tej pory opieraliśmy się głównie na mitach i własnych przekonaniach - pisze Adam Łaczek, rowerowy aktywista i bloger. I postanowił zbadać temat w oparciu o policyjny System Ewidencji Wypadków i Kolizji.

Kluczowe, według niego, są informacje, w jakim procencie wypadków spowodowanych przez pijanych rowerzystów sprawca szkodzi sobie sam, a w jakim szkodzi innym. Jakie więc wnioski można wyciągnąć?

"Pijani piesi i rowerzyści zagrażają głównie sobie. Odpowiednio w 98,3 % i 98,1 % procentach wypadków sami zginęli lub zostali ranni. Szokuje wysoka śmiertelność pijanych pieszych : 12,7 % wypadków, przy 4,7% dla pijanych rowerzystów. Jeśli surowe kary dla pijanych rowerzystów mają 'chronić ich życie' z jednej strony, a z drugiej 'chronić kierowców przed traumą i ciąganiem po sądach za zabicie pijanego', to zgodnie z tą retoryką należałoby surowo karać przede wszystkim pieszych, a nie rowerzystów .

Nietrzeźwi piesi zrobili krzywdę osobom trzecim w jedynie 3,9 % wypadków, natomiast rowerzyści w 7,5 % wypadków. Obydwie grupy stwarzają więc małe zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Sytuacja wygląda zupełnie odwrotnie u kierowców: tu na 1 wypadek spowodowany przez pijanego kierowcę samochodu osobowego przypada aż 1,02 ofiary, będącej osobą trzecią (teoretyczne 102,1 % wypadków). Pijani kierowcy powodują śmierć lub ranią osoby trzecie statystycznie zawsze .

Pijani rowerzyści w ciągu pięciu lat i dwóch miesięcy spowodowali śmierć dwóch osób, tymczasem pijani piesi tylko przez 10 miesięcy 2011 r. przyczynili się do śmierci trzech. Jest to jednak margines w porównaniu z setkami osób, które zginęły z winy pijanych kierowców.

Nie dość, że pijani rowerzyści rzadko kiedy robią krzywdę komuś trzeciemu, to wypadki z ich udziałem zdarzają się ponad 6,6 razy rzadziej. Mimo teoretycznie zbliżonej liczebności pijanych rowerzystów i pijanych kierowców samochodów osobowych ilość osób trzecich poszkodowanych przez obie grupy różni się ponad 113-krotnie, a gdyby uwzględnić tylko zabitych to wielokrotność idzie już w tysiące (ok. 5500)".

Cały raport na portalu ibikekrakow.com

Artykuł pochodzi z krakowskiego wydania Gazety .

Więcej o: