Fatbike - wszystko co powinieneś o nim wiedzieć

Wchodzisz do sklepu rowerowego i od razu go zauważasz. Po prostu nie możesz przejść obojętnie obok tego nadnaturalnego kolosa. Niby to mtb, ale jednak coś w nim jest nie tak. Wielkie balonowe opony, szerokie obręcze... Co to u licha jest? To fatbike, czyli rower stricte terenowy.

Początki rowerów typu fatbike

Pierwsze prototypy fatbike'ów powstały w okolicach 1980 roku. Nie zostały skonstruowane, tak jak większość myśli, do pokonywania śnieżnych bezdroży, ale w celu poruszania się po piaszczystych pustyniach.

Jeden z pierwszych fatbike'ów konstrukcji Jean NaudaJeden z pierwszych fatbike'ów konstrukcji Jean Nauda źródło: cyclehaul.tumblr.com źródło: cyclehaul.tumblr.com

Później pomysł ten zaczęto wykorzystywać w nadzwyczajnie trudnych i ciężkich wyścigach po śnieżnych pustkowiach np. Alaska Ultra Sort. W tamtych czasach żaden rowerowy producent nie wytwarzał tak dużych obręczy, więc aby zwiększyć powierzchnię styku z podłożem łączono ze sobą dwa, a nawet trzy koła. Konstruktorzy-amatorzy sami też musieli przerabiać widelce i ramy, aby tak szerokie koła w nich zmieścić. Niektórzy wykorzystywali też dużo szersze od rowerowych obręcze od motocykli.

Jakie nowe rowery wybierają Polacy? Zestawienie popularnych marek

Jedną z pierwszych firm, produkującą seryjnie specjalnie przystosowane ramy i widelce pod grube koła, była frima Surly, a pierwszym fatbike'm Surly był model Pugsley. W tej chwili praktycznie każda znana firma rowerowa ma w swojej kolekcji minimum jeden model fatbike. Również oferta podzespołów mocno się powiększyła i mamy do wyboru dużą liczbę opon, obręczy czy ram - nawet z takich materiałów jak karbon. Bum na rowery poruszające się na grubych oponach trwa już od ładnych kilku lat, a model Pugsley do tej pory jest w sprzedaży.

Surly Pugsley 2015Surly Pugsley 2015 fot. Surly fot. Surly

Czym różni się fatbike od innych rowerów

Główną cechą wyróżniającą rowery typu fatbike spośród reszty rowerów, są wspomniane już wcześniej grube opony, które potrafią mieć szerokość 4, a nawet 5 cali (10 - 12,5 cm). Zakłada się je na również nieprzeciętnie szerokie obręcze (80 - 100 mm) co daje nam olbrzymi balon.

opony fatbikeopony fatbike źródło: fat-bike.com źródło: fat-bike.com

Dzięki temu można stosować bardzo niskie ciśnienie powietrza, niespotykane w innych rozmiarach opon i wynoszące mniej niż 1 BAR (słownie jeden!). Taka mała ilość powietrza w ogromnej oponie działa jak poduszka, zapewniając około 100 mm skoku tzw. zawieszenia - amortyzacji, co dodatnio wpływa na komfort jazdy. Jednak brak amortyzatora nie zapewni nam żadnego tłumienia. Dlatego by poprawić właściwości trakcyjne fatów w terenie, zaczęto stosować przednie amortyzatory.

Night Train Bullet FatbikeNight Train Bullet Fatbike fot: Motobecane fot: Motobecane

Dzięki nim przód roweru przy pokonywaniu większych przeszkód przestaje być nerwowy i nie podskakuje jak piłka, poprawia się też utrzymanie właściwego kierunku jazdy i trakcja przedniego koła. Szerokie opony fatów zapewniają im oczywiście niesamowicie dużą przyczepność i to nie tylko w jeździe po śniegu czy łachach piachu. Również w terenie, gdzie występują kamienie czy korzenie, opony kleją się, jakby oblewają nierówne podłoże uniemożliwiając uślizg koła.

niskie ciśnienie = trakcjaniskie ciśnienie = trakcja źródło: fatbikes.com źródło: fatbikes.com

Nie tylko koła, ale także rama roweru typu fatbike wyróżnia się budową, a to głównie za sprawą dużo szerszego rozstawu tylnych widełek, w celu zmieszczenia takiego kawału opony. Przy takiej konstrukcji został wymuszony również większy rozstaw mufy suportu, aby korbami nie zaczepiać o tylne widełki. Reszta roweru praktycznie nie różni się od zwykłego roweru górskiego, w którym występują zwykłe hamulce tarczowe, czy całkowicie standardowe przerzutki.

Rower z pełną amortyzacją? 5 podstawowych kategorii rowerów typu full

Co za dużo (błota) to nie zdrowo

Niestety faty nie sprawują się idealnie w każdych warunkach. Takimi nie jest np. błotniste podłoże. Owszem przez krótkie, szybkie odcinki po prostu przejeżdżają górą, bez zbędnych przeszkód i trudności. Niestety przy dłuższych odcinkach błotnistej mazi, jazda nie jest już tak miła. Bieżniki stosowane w oponach "grubasków" są dość znikome i płytkie, przez co opona szybko się zapycha błotem i utrudnia utrzymanie właściwego toru jazdy. Również znaczna szerokość nie pozwala aby mogła dotrzeć do twardszego podłoża.

fatbike i błotofatbike i błoto źródło: forums.mtbr.com źródło: forums.mtbr.com

Dla kogo jest fatbike?

Na pewno dla osób które chcą się wyróżnić z tłumu. Tak, fata widać i słychać (na asfalcie) z daleka. To rower dla osób, które nie mają parcia na wyniki czy chwalenia się na Stravie swoimi czasami przejazdu, a jazdę na rowerze traktują jak zabawę, bez spinki i pędzenia na rekord. Fatbike to rower przede wszystkim dla osób, które mieszkają w specyficznym otoczeniu, nad morzem, w śnieżnych górach czy na pustyni i nie mają tam zbyt wielu ubitych ścieżek, a chcą trochę pokręcić się po okolicy...

Grubaski nadają się świetnie na początek przygody z jazdą terenową dla dzieciaków, które chcemy zabrać na trochę trudniejsze trasy. Np. Specialized oferuje rowery fatbike na kołach 20 i 24 cale.

Specialized Fatboy 20Specialized Fatboy 20 fot. Specialized fot. Specialized

Za sprawą łatwości jazdy i przyczepności w terenie, wybaczą one dużo więcej i pozwolą nawet niedoświadczonym adeptom kolarstwa przejechanie technicznych odcinków.

A dla kogo raczej nie jest dobrym pomysłem zaczynanie przygody z MTB od roweru fatbike?

Na pewno dla osób, które chciałyby wykorzystywać swojego fatbike'a również do codziennej jazdy, niekoniecznie po śniegu, a np. po mieście i innych utwardzonych ścieżkach. No chyba, że chcemy potrenować kondycję i wzmocnić łydę. Dlaczego? Otóż za sprawą ogromnej przyczepności opory toczenia są znaczne i mamy wrażenie jakbyśmy jechali po żelkach i na dodatek jeszcze pod wiatr. Dodatkowo szybszą, sportową jazdę ogranicza masa kół. Sam komplet opon waży grubo ponad dwa kilogramy. Do tego obręcze też nie należą do najlżejszych. Owszem są dostępne na rynku modele ultra lekkie jak na rowery fatbike (z karbonowymi obręczami, ramami i wycieniowanymi oponami), jednak cena za takie cacko odstrasza większość potencjalnych użytkowników, np. za S-WORKS FATBOY trzeba wyłożyć z portfela lekko ponad 30 tysięcy.

Jednakże jak już wspomniałem moda na grubaski rośnie, co za tym idzie coraz więcej firm rowerowych oferuje swoje modele, przez co ceny mocno spadły i zakup roweru fatbike jest dużo łatwiejszy i nie zrujnuje naszego budżetu domowego. Ceny zaczynają się już od około 2,5tys. zł za np. Momentum (właścicielem tej marki jest firma GIANT), czy Mongoose Argus za niespełna 3 tys. zł.

MONGOOSE ARGUSMONGOOSE ARGUS fot. Mongoose fot. Mongoose

autor: Adam Sypniewski rowereo.pl

Więcej o: