AVENTYbike - przyszłość bez benzyny

Sądziliście, że żaden rower nie jest już w stanie was zaskoczyć? Jeśli tak, to poznajcie AVENTYbike - rower jakiego wcześniej nie było. Wygodny, ergonomiczny, a do tego niezwykle szybki. I wyjątkowy.

Historia AVENTYbike zaczęła się dwa lata temu, kiedy to postawiono pierwsze kroki w tworzeniu innowacyjnego, hybrydowego pojazdu, napędzanego energią elektryczną i siłą nóg kierowcy. Pomysłodawcą elektrycznego roweru, wzorowanego na samochodach sportowych jest Kamil Różański - młody inżynier, artysta, pasjonat, pochodzący ze Skalmierzyc (k. Kalisza).

Twórca w swoim bolidzieTwórca w swoim bolidzie fot. inf. pras. fot. inf. pras.

Jak to zwykle bywa, początkowa droga projektu nie była usłana różami. Poziome rowery być może już nie szokują na polskich ulicach, jednak karoserie tego typu pojazdów w żadnym wypadku nie mają nic wspólnego ze sportowymi autami. Dlatego samo narysowanie pojazdu oraz dopasowanie wstępnych idei do szarej rzeczywistości, było wyzwaniem samym w sobie. Powstający projekt musiał uwzględniać każdy detal zarówno od strony technicznej jak i estetycznej, a ostateczny produkt musiał zakładać również komfort i ekonomię użytkowania. Z praktycznego punktu widzenia innowacyjność pojazdu sprawiała, że prawie niemożliwym było wzorowanie się na projektach innych rowerów, ponieważ rozwiązania w nich zastosowane nie zawsze mogły być dopasowane do AVENTYbike.

Kolejnym kamieniem milowym było przeniesienie wizualizacji do warsztatu. Opierając się na doświadczeniu wielu specjalistów, a także ciągłym poszerzaniu swojej wiedzy i pola eksperymentów, można było stworzyć to, co obecnie staje się AVENTYbike'em. Stopniowo i konsekwentnie kończone były kolejne części pojazdu, testowane różne materiały, korygowane i dopasowywane do wyjściowego projektu. Zamierzenie od początku było jedno - jeśli coś robić, to robić dobrze, albo wcale. Autor projektu przykłada wielką wagę do tego, aby pojazd był stworzony z materiałów jak najwyższej jakości, a wiele elementów pojazdu jest tworzona ręcznie. Dlatego też proces produkcji jest niezwykle czasochłonny i kosztowny. Do tego należy pamiętać, że przy AVENTYbike'u nie pracuje sztab specjalistów, tylko jedna osoba, napędzana swoim zamiłowaniem i pasją tworzenia.

AVENTYbikeAVENTYbike fot. inf. pras. fot. inf. pras.

Rowery poziome są bardziej ergonomiczne od klasycznych jednośladów. Porównując klasyczne jednoślady i rowery poziome zawsze podkreśla się, że w tych drugich dzięki mniejszemu oporowi powietrza jazda jest dużo efektywniejsza. Międzynarodowa Unia Kolarska nie organizuje zawodów z udziałem rowerów poziomych głównie ze względu na możliwość osiągania przez nie niezwykle wysokich prędkości - zarówno chwilowych jak i średnich. Dlatego też, jeśli dołożyć do roweru poziomego opływową karoserię oraz silnik elektryczny, nie może być żadnych wątpliwości, że powstanie pojazd, który uwolni adrenalinę. Osoba ceniąca komfort jazdy i możliwość wyróżnienia się z tłumu, będzie zadowolona z posiadania takiego roweru.

AVENTYbike ma swój początek w miłości do szybkich aut i dobrych rowerów, a dzięki swojej wyjątkowości i unikalności nie wpisuje się w żadną kategorię motoryzacyjną. Mimo to, a może właśnie dzięki temu, projekt zyskał akceptację i zainteresował organizatorów targów Motorshow Poznań, na których, wedle wszelkich przewidywań, będzie miał swoją premierę. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, stanie się to już w marcu 2016.

Warto wspomnieć, że karoserie do tego typu pojazdów były już produkowane w Polsce, ale zamawiającymi zawsze były zagraniczne firmy. Twórca AVENTYbike podkreśla, że pojazd jest polskim projektem, powstającym przy udziale krajowych producentów. Marzeniem jest też, aby właśnie ten rower pojawił się przede wszystkim na polskim rynku.

AVENTYbike będzie pojazdem dla osób, które lubią aktywnie spędzać czas, ale także chcą podkreślić swoją indywidualność i miłość do motoryzacji. Każdy znajdzie w nim coś dla siebie. Nie bez znaczenia jest to, że rower, jak to rower, jest także proekologiczny.

Na obecnym etapie wykańczany jest lakier na karoserii.

lakierlakier fot. inf. pras. fot. inf. pras.

Gdy tylko naniesiony zostanie kolor docelowy, czyli już niedługo, AVENTYbike ma stanąć na trzech kołach. Wtedy zostanie zaprezentowany światu na targach motoryzacyjnych. Po premierze pojazdu rozpocznie się etap ściągania form i produkcji kolejnych sztuk roweru. Jednak aby to się udało, konieczne jest wsparcie sponsorów, których usilne poszukiwania wciąż trwają. Patronat dla projektu pozwoli przede wszystkim na ukończenie prototypu, ale także na rozpoczęcie produkcji na większą skalę. Pasja i zaangażowanie twórcy AVENTYbike zaprowadziły go daleko, jednak bez medialnego i finansowego zaangażowaniu firm, ale także osób prywatnych ten niezwykły pomysł może nie ujrzeć światła dziennego w takiej formie, na jaką zasługuje.

Szczegóły produkcji, oraz najświeższe wiadomości zza kulis AVENTYbike znajdziecie na Facebooku

Więcej o: