Rowerzysto, uważaj na miejskie przeszkody

Jezdnia - czysty, pozbawiony nierówności, gładki asfalt. Często to tylko teoria. Doświadczeni rowerzyści wiedzą jakie przeszkody mogą spotkać na swojej drodze, jak jechać, by ograniczyć ryzyko uszkodzenia roweru lub wywrotki. Cyklistom mniej doświadczonym w jeździe miejskiej podpowiadamy na co uważać i jak pokonywać miejskie przeszkody.
Dziura Dziura fot. MB

Dziury

Poniższy artykuł nie ma na celu odwiedzenia was od jazdy po jezdni. Wręcz przeciwnie. Artykuł ten dopełnia dwa nasze teksty: Wakacje od chodnika i Jezdnia nie tylko dla samobójców w których skupiliśmy się tylko na relacjach z innymi użytkownikami dróg, nie podejmując tematu techniki jazdy po jezdni.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dziura w asfalcie to chyba najbardziej pospolita przeszkoda na jaką można trafić jeżdżąc po mieście. Dziury pojawiają się głównie pod koniec zimy (w dzień woda rozmarza i wnika w szczeliny jezdni, w nocy mróz powoduje zwiększenie objętości wody i kruszenie się asfaltu) i straszą obręcze kół naszych rowerów swoimi czeluściami, dopóki nie zostaną załatane przez służby drogowe. Niestety często trwa to na tyle długo, że na jezdniach w Polsce możemy spotkać zjawisko wielosezonowych ubytków asfaltu.

Dziurę najlepiej objechać (przy omijaniu każdej przeszkody jadąc jezdnią należy upewnić się, że można to zrobić bezpiecznie), nie należy ryzykować szybkiego przejazdu przez nią. Jeżeli nie mamy możliwości bezpiecznego objechania jej, należy zwolnić i przejechać z możliwie małą prędkością mocno trzymając kierownicę. Można też wstać na pedałach, aby nie obciążać kręgosłupa.

rusz się

Koleina Koleina fot. PAWEŁ MAŁECKI

Koleiny

To co widać na zdjęciu to nie krawężnik - to koleina. Koleiny najszybciej tworzą się w upały, gdy rozgrzany asfalt pod wpływem temperatury staje się plastyczny i wypływa spod kół aut. Koleina jest bardzo niebezpieczna dla rowerzysty, ponieważ gdy przednie koło roweru wjedzie w nią następuje gwałtowna zmiana kierunku jazdy, która może doprowadzić do zderzenia z innym pojazdem lub też do wywrotki. Należy unikać jazdy w koleinie, a także bezpośrednio przy niej.

Olej na ulicy w Lodzi Olej na ulicy w Lodzi Marcin Stepien AppleMarkC

Brudny asfalt

Na jezdni można znaleźć śmieci każdego rodzaju. Szkła, gwoździe, śruby, kapsle od butelek, kołpaki, etc... Wszystkie tego typu drobiazgi mogą doprowadzić do przebicia opony i zmusić nas do przydrogowej naprawy, lub też powrotu na piechotę do domu. Dlatego należy unikać jazdy przy samej krawędzi jezdni, czyli tam, gdzie różnych drogowych śmieci jest najwięcej. Dodatkowe zagrożenie stanowią jesienią mokre, a więc śliskie, liście, na których bardzo łatwo o uślizg kół w trakcie hamowania.

Do zabrudzeń asfaltu należy także piach (lub żwir), który w miejscu dokonywania robót drogowych często leży jeszcze długo po ich zakończeniu. Piasek na asfalcie szczególnie niebezpieczny jest na zakrętach. Jeżeli musimy pokonać rozsypany piach, powinniśmy wjechać na niego z umiarkowaną prędkością, nie wykonywać żadnych gwałtownych manewrów (szczególnie nie hamować przednim hamulcem), a zakręt pokonać delikatnie, bez przechylania roweru.

W każdym pojeździe mechanicznym jest cała masa płynów dzięki którym pojazd ten może się poruszać. Są to między innymi: płyn hamulcowy, płyn chłodniczy, olej napędowy i ten najbardziej niebezpieczny - olej silnikowy. Wszystkie te płyny są śliskie, i gdy wyciekną na asfalt, stanowią duże zagrożenie dla rowerzystów. Gwałtowne hamowanie, lub przechył w zakręcie podczas przejeżdżania przez plamę oleju, czy innego samochodowego płynu ustrojowego, może oznaczać wywrotkę. Nawet po szczęśliwym przejechaniu przez plamę nie możemy czuć się bezpieczni, gdyż olej oblepia opony i sprawia, że same w sobie stają się śliskie. W takim przypadku należy jak najszybciej wyczyścić opony stosując do tego odtłuszczacz (np. dostępny w sklepach motoryzacyjnych brake cleaner, lub też wodę z płynem do zmywania naczyń).

Zabrudzenia asfaltu są niebezpieczne nie tylko dla rowerzystów, ale w mniejszym lub większym stopniu również dla wszystkich innych użytkowników drogi. Jeżeli widzisz rozsypany piach, żwir, czy plamę na jezdni, która nie jest wodą - zgłoś to do odpowiednich służb.

Zamkniety Most Zwierzyniecki we Wroclawiu Zamkniety Most Zwierzyniecki we Wroclawiu Fot. Kamila Kubat / Agencja Gazeta

Szyny

Przejazd przez torowisko to manewr, podczas którego rowerzysta powinien zachować maksimum uwagi. Szyny należy pokonywać pod kątem najbardziej zbliżonym do 90 stopni. Jazda wzdłuż torowiska i próba pokonania go równolegle zakończy się z dużym prawdopodobieństwem na leżąco. Im węższe opony roweru, tym większa możliwość wywrotki.

Ogromna kaluza Ogromna kaluza Fot. Sawomir Kamiski / Agencja Gazeta

Kałuże

Po burzy z gwałtownymi opadami atmosferycznymi tworzą się rozległe kałuże. Zalegająca w nich, nieprzejrzysta lecz też często wcale niegłęboka woda, czasem sama w sobie nie jest trudną przeszkodą do pokonania. Trudność polega na tym, że nie wiadomo co kryje.

Przeszkoda w postaci cegły leżącej na asfalcie, dziury czy większej nierówności - zauważona - nie stanowi problemu i można ją bezpiecznie ominąć, natomiast przykryta warstwą wody staje się niebezpieczna. Przy przejeżdżaniu przez kałuże należy zwolnić i zachować ostrożność. Nie mogąc ominąć podwodnej przeszkody zawsze lepiej jest zatrzymać się i zmoczyć buty, niż przewrócić się mocząc wszystko co ma się na sobie.

Dodatkowo omijając kałuże powstaje ryzyko ochlapania przez nieuważnego lub złośliwego kierowcę auta. Warto wiedzieć, że w takim przypadku można domagać się odszkodowania od kierowcy, a z zapisanymi numerami rejestracyjnymi należy zgłosić się na policję.

Opady deszczu w KrakowieFot. Michal Lepecki / Agencja Gazeta

Studzienka na ul. Grochowskiej w Warszawie Studzienka na ul. Grochowskiej w Warszawie fot. MB

Studzienki

Wystające z asfaltu studzienki powinny również skupić uwagę rowerzysty. Taka kanciasta przeszkoda, najechana z większą prędkością np. rowerem o cienkim ogumieniu szosowym, może narobić niezłych szkód. Niestety tego typu studzienek na naszych drogach jest bez liku, a usytuowane są przeważnie przy krawędzi jezdni. Jadąc rowerem powinniśmy wypatrywać tego typu przeszkód i obrać taki tor jazdy, by móc je bezpiecznie ominąć.

Kolejną, na szczęście rzadko spotykaną przeszkodą, są studzienki pozbawione kratek. Kratki te są kradzione przez poszukiwaczy złomu. Przykre jest to, że ci bezmyślni złodzieje dla paru groszy narażają życie i zdrowie użytkowników dróg.

Kradziez na ulicy Internetowej w Warszawiefot. DARIUSZ BOROWICZ

Nawalnica w Warszawie Nawalnica w Warszawie Fot. Sawomir Kamiski / Agencja Gazeta

Pasy

Przejście dla pieszych z wymalowaną charakterystyczną zebrą to ukryta miejska pułapka, która zmoczona - staje się niebezpieczna dla rowerzystów. Mimo stosowania farb antypoślizgowych czy chropowatych powierzchni, pasy i tak są bardziej śliskie niż asfalt. Po mokrych pasach nie należy jechać szybko, ani w zbyt dużym przechyle. Nawet jeżeli w okolicy pasów nie ma pieszych, rowerzysta pokonując je, zawsze powinien być przygotowany do ewentualnego hamowania, a taki manewr wykonany na mokrych pasach w czasie np. skrętu w prawo - z dużą pewnością zakończy się przewrotką.