Tymoteusz Kucharczyk to jeden z najbardziej utalentowanych kierowców w Polsce. Niektórzy mówią, że to największy diament od czasu pojawienia się Roberta Kubicy na scenie motorsportu. W zeszłym roku młody kierowca zdobył tytuł mistrzowski w Euroformula Open. Wydawało się, że następnym krokiem będzie jazda w Formule 2. Pojawiły się zresztą oferty od kilku ekip, ale z powodu braków budżetowych Kucharczyk musiał wybrać inną drogę.
Co ciekawe, młody Polak postawił na wyjazd do Stanów Zjednoczonych. Obecnie ściga się w serii Indy NXT i ma niemałą szansę na to, by zostać pierwszym zawodnikiem z naszego kraju, który pojawi się w IndyCar, a przecież wyścigi tej rangi cieszą się w USA ogromnym zainteresowaniem.
Obecnie Kucharczyk na stałe mieszka za oceanem, ale jak podkreśla w rozmowie z portalem WP SportoweFakty, nie zamierza narzekać. Świetnie ocenił swoją decyzję o startach w Indy NXT. W trzech wyścigach z rzędu stawał na podium i ma szansę na zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. A najlepsi kierowcy otrzymają w przyszłości szansę występów w IndyCar.
- Indy NXT traktowane jest jako seria przygotowująca do IndyCar. Wymaga się od nas profesjonalizmu, gdy rozmawiamy przed kamerą z dziennikarzami albo z zespołem medycznym. Bardzo mi się tutaj podoba. To jedna z lepszych decyzji w moim życiu. Czuję się bardzo komfortowo - powiedział Kucharczyk.
20-latek w Stanach Zjednoczonych przechodzi szkołę życia, o czym sam mówi. Znalazł się z dala od rodziny i musi sobie radzić w zupełnie nowych warunkach. Obecnie skupia się na tym, by wejść do IndyCar, ale ważne są także jego słowa na temat królowej motorsportu - Formuły 1.
- Plan jest taki, aby zrobić krok do IndyCar, bo to naturalna opcja, jak się jeździ w Indy NXT. Chociażby wyścig Indy 500 jest gigantycznym wydarzeniem w USA. Mógłbym zostać pierwszym Polakiem w IndyCar, co byłoby czymś wielkim. Marzenie o F1 pozostaje jednak w głowie. To ostateczny cel, ale idę alternatywną ścieżką. Nie wiem, co przyniesie przyszłość - podkreślił.
Jak na razie jedynym Polakiem w Formule 1 jest Robert Kubica. W kraju nie brakuje utalentowanych kierowców, ale wiele rzeczy musi złożyć na to, by otrzymać szansę w F1.