14 kwietnia gruchnęła wiadomość, która wstrząsnęła polskim motorsportem. Decyzją Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska zamknięty został Tor Poznań - największy tego typu obiekt w Polsce. Powód? Przekroczony dopuszczalny poziom hałasu. Swój sprzeciw w sprawie natychmiast wygłosili fani sportów motorowych, kierowcy czy dziennikarze.
"Myślałam, że to spóźniony prima aprilis... Tor Poznań - JEDYNY obiekt w Polsce z homologacją FIA - zamknięty ze skutkiem natychmiastowym z powodu hałasu - podczas gdy obok jest lotnisko. Obiekt, który funkcjonuje od 1977 roku, jest miejscem zawodów, szkoleń, jedynym takim miejscem dla sportów motorowych w kraju. Nie rozumiem tej logiki..." - napisała na Twitterze Aldona Marciniak.
Decyzja GIOŚ została wstrzymana już następnego dnia. Poinformował o tym minister sportu i turystyki. "Bardzo się cieszę, że dzięki wspólnym działaniom Ministerstwa Sportu i Turystyki, Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Automobilklubu Wielkopolskiego i Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska tor w Poznaniu pozostanie otwarty" - przekazał Jakub Rutnicki. Jest to jednak decyzja tymczasowa, co podkreślił Automobilklub Wielkopolski.
Zobacz też: Europa buntuje się przeciw decyzji o powrocie Rosjan. W tle dwa podejrzane indywidua
Pomoc w sprawie zapowiedział prezydent Poznania, Jacek Jaśkowiak. Zaznaczył, że Tor Poznań nie służy tylko miłośnikom motorsportu. - To miejsce, gdzie są szkoleni policjanci i Służba Ochrony Państwa, organizowane są treningi dla kolarzy. Musimy dbać o to, by takie miejsca nadal mogły służyć całemu społeczeństwu. Nie możemy pozwolić, by niewielka protestująca grupa doprowadziła do tego, że zamkniemy tak ważne miejsce - powiedział.
Genezę problemu można znaleźć w 2009 roku, kiedy prezydentem Poznania był Ryszard Grobelny. Podjęto wtedy decyzję o obniżeniu normy głośności na dwóch ulicach nieopodal Toru Poznań do 50 dB. To spowodowało działania Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Większy hałas jednak tworzy przeciętny ruch uliczny, a co dopiero tor wyścigowy.
Działać będzie również MSiT. W rozmowie ze Sportowymi Faktami wiceminister sportu, Piotr Borys, przytoczył przykład podpisanej niedawno ustawy. - Kiedyś poradziliśmy sobie ustawowo z hałasem dochodzącym z Orlika. Powstała ustawa nazywana "lex Puławy", bo tamtejszy prezydent był gotów pójść do aresztu w związku z wyrokiem sądu ws. narzekań mieszkańców na hałas z boiska, więc i ten temat rozwiążemy - stwierdził Borys.
Otwarty w 1977 roku na terenie byłego poligonu wojskowego Tor Poznań jest jedynym torem wyścigowym w kraju z homologacją FIA Grade 3. Mogą odbywać się na nim wyścigi Formuły 3, a w przeszłości organizowane były imprezy, na których gościli między innymi Robert Kubica, Michael Schumacher czy Lewis Hamilton.