Tor Poznań został zamknięty decyzją Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska ze względu na przekroczenie dopuszczalnych norm hałasu. Ta wynosi 50 decybeli, w trakcie testów wyszło 55 decybeli. Fani oraz eksperci zajmujący się sportem motorowym uważali tę decyzję za nieuzasadnioną, zauważając że obok toru znajduje się lotnisko. Z zamknięcia toru mogli cieszyć się lokalni mieszkańcy - to po ich skargach skontrolowano obiekt.
Do tego wszystkiego dochodził fakt, że znajdujący się pod Poznaniem tor wyścigowy jest jedynym tego typu obiektem w Polsce. Nic dziwnego, że decyzja GIOŚ o zamknięciu spotkała się z protestami i prośbami o znalezienie rozwiązania problemu. Te bardzo szybko przyniosły efekt.
W środę 15 kwietnia o godzinie 18:35 minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym ogłosił, że Tor Poznań pozostanie otwarty.
"Ważna informacja dla całego środowiska sportów motorowych. Bardzo się cieszę, że dzięki wspólnym działaniom Ministerstwa Sportu i Turystyki, Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Automobilklubu Wielkopolskiego i Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska tor w Poznaniu pozostanie otwarty" - napisał we wpisie.
O szczegółach poinformował też profil Automobilklubu Wielkopolskiego na Facebooku. Możemy się dowiedzieć m.in. że decyzję o wstrzymaniu zamknięcia toru podjęto ze względu na "ryzyko poważnych strat i nieodwracalnych skutków, zagrożenie utraty homologacji FIA, wpływ na bezpieczeństwo i szkolenia kierowców, odwołanie licznych wydarzeń sportowych".
Jednocześnie podkreślono, że najnowsza decyzja ma charakter tymczasowy i będzie obowiązywać do czasu rozstrzygnięcia sprawy w sądzie. Automobilklub podziękował kibicom za wsparcie.