W Poznaniu dotychczas był jedyny taki tor w Polsce, na którym mogły się odbywać wyścigi w ramach m.in. Formuły 3, czy innych zmagań juniorskich. W przeszłości ścigali się tam m.in. Robert Kubica, Michael Schumacher, czy Lewis Hamilton. Tor Poznań miał certyfikat rangi FIA Grande 3, który jest nadawany przez Międzynarodową Federację Samochodową (FIA). Teraz jednak się to zmieni.
Według informacji "Radia Poznań" Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska postanowił zamknąć Tor Poznań dla rywalizacji. Dlaczego? "Zarządzajacy torem Automobilklub Wielkopolski otrzymał oficjalną decyzję. (...) Jak dowiedziało się Radio Poznań, w uzasadnieniu napisano, że następuje to 'w związku ze stwierdzonymi przekroczeniami dopuszczalnego poziomu hałasu'" - czytamy.
Pierwsza taka decyzja zapadła już w październiku 2023 roku, ale zarządzający torem Automobilklub Wielkopolski odwołał się od tej decyzji.
Dziennikarze WP SportowychFaktów donosi, że decyzja Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska została podtrzymana w przededniu "Wielkiego otwarcia Toru Poznań", który był zaplanowany na 17-19 kwietnia.
Zobacz też: Na złoto czekali 17 lat. W Polsce rośnie nowy hegemon
To również oznacza, że planowana na 24-26 kwietnia 1. runda mistrzostw Polski w rallycrossie i autocrossie najprawdopodobniej nie dojdzie do skutku.
Wirtualna Polska informowała również jakiś czas temu, że wokół toru powstały osiedla, których mieszkańcy narzekali na hałas. "Sytuacja jest o tyle kuriozalna, że w pobliżu wyścigowej areny funkcjonuje też poznańskie lotnisko, które generuje jeszcze większy hałas" - opisuje serwis.
W podobnym tonie wypowiedziała się dziennikarka - Aldona Marciniak. "Szczerze? Myślałam, że to spóźniony prima aprilis... Tor Poznań - JEDYNY obiekt w Polsce z homologacją FIA - zamknięty ze skutkiem natychmiastowym z powodu hałasu - podczas gdy obok jest lotnisko. Obiekt, który funkcjonuje od 1977 roku, jest miejscem zawodów, szkoleń, jedynym takim miejscem dla sportów motorowych w kraju. Nie rozumiem tej logiki..." - napisała w serwisie X.