Tak Kubica stał się egoistą. "Partner z zespołu to twój główny rywal"

Robert Kubica już od wielu lat startuje w różnych seriach w motorsporcie, począwszy od Formuły 1, przechodząc przez rajdowe mistrzostwa świata i kończąc na wyścigach długodystansowych, takich jak European Le Mans Series czy World Endurance Championship. W rozmowie z "Przeglądem Sportowym Onet" Kubica szerzej opowiedział o egoizmie, którego został nauczony właśnie przez sport. - Twój partner zespołowy jest twoim głównym rywalem - powiedział.

Robert Kubica występuje w tym sezonie w wyścigach długodystansowych w klasie Hypercar. Polak tworzy zespół AF Corse z Chińczykiem Yifeiyem Ye oraz Rosjaninem Robertem Szwarcmanem, ścigającym się na izraelskiej licencji. W pierwszym wyścigu tego sezonu (Qatar 1812 km w Lusail) AF Corse zajęło piąte miejsce. - Jestem przekonany, że zawsze można spisać się jeszcze lepiej, ale osiągnęliśmy coś, z czego możemy być dumni - mówił Kubica po wyścigu, cytowany przez portal motorsport.com. Zanim Hypercary zaczną się ścigać na torze w Imoli (19-21.04), Kubica rozpocznie sezon w European Le Mans Series.

Zobacz wideo Adam Małysz szczerze o pomocy specjalistów: To już nie jest wstyd

Kubica mówi o egoizmie w motorsporcie. "Twój partner jest głównym rywalem"

Robert Kubica udzielił wywiadu "Przeglądowi Sportowemu Onet", który w tym sezonie poza wyścigami w Hypercarach będzie brał udział w European Le Mans Series w barwach Orlen Team. Polak postanowił też opowiedzieć o pewnej różnicy między wyścigami F1 a wyścigami długodystansowymi. W tym przypadku mówił o relacjach z partnerami zespołowymi, a także całym zespołem, m.in. z mechanikami.

- Motorsport zaczynając od młodego wieku, kartingu, przechodząc przez różne szczeble formuł juniorskich, uczy cię egoistycznego podejścia. Tak naprawdę twój partner zespołowy jest twoim głównym rywalem, ale też rywalem takim samym, jak inni kierowcy z innych zespołów. W wyścigach długodystansowych twój partner tak naprawdę jedzie twoim autem na twój sukces, na twoje kompetencje i końcowy wynik. Jest to zupełnie inne podejście, co nie eliminuje egoistycznego podejścia, szczególnie u młodych kierowców - powiedział.

- Dlatego też pamiętam pierwszą rozmowę z Vincentem Vosse, byłym szefem WRT. On był bardzo szczery ze mną i zawsze podkreślał, że pierwszą niepewnością przy braniu doświadczonego kierowcy, który jeździł w wyścigach sprinterskich, takich jak F1, jest to podejście i jak to będzie wszystko wyglądało, jeśli chodzi o relację z zespołem oraz partnerami zespołowymi. Bardzo szybko zrozumiałem, o co chodzi w wyścigach długodystansowych. Moja wizja sportowa pozwala mi mieć takie zdrowe podejście, ale też takie chłodne podejście, które potrafi zrozumieć potrzeby partnerów z zespołu - wyjaśnia Kubica.

Kubica w ELMS będzie jeździł dla brytyjskiego zespołu AOBA i TEF. Czy współpraca m.in. z Williamsem jest dla Polaka atutem w takiej sytuacji? - Zawsze miło wspominałem pracę z angielskimi zespołami. Startowałem oczywiście w F1 z dwoma angielskimi zespołami, choć Renault nie było widziane jako angielski, a tak naprawdę baza i korzenie tego zespołu zawsze były w Anglii. Tak samo było w Williamsie. Także bardzo się cieszę, że powracam do Anglików, którzy mają trochę inne podejście i może inny styl pracy, który zawsze bardzo lubiłem - podsumował.

Sezon ELMS w klasie LMP 2 zakłada sześć wyścigów. Pierwszy z nich odbywa się w najbliższą niedzielę w Barcelonie. Potem rywalizacja przeniesie się do Le Castellet (05.05), Imoli (07.07), Spa-Francorchamps (25.08), Mugello (29.09) i Portimao (19.10). Zespołowymi partnerami Kubicy będą Szwajcar Louis Deletraz oraz Brytyjczyk Jonny Edgar.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.