Śmiertelny wypadek w rajdzie w Elblągu. 36-latek wypadł z samochodu

W nocy z piątku na sobotę doszło do śmiertelnego wypadku podczas rajdu RFC Poland. Na poligonie koło Elbląga w trakcie imprezy jeden z kierowców wypadł z samochodu, a następnie został przez niego przygnieciony. Na miejscu pojawili się strażacy, policjanci, prokurator oraz ratownicy medyczni. Organizator zawodów nie chce komentować sprawy.

Wstrząsające informacje dotarły z Elbląga, gdzie odbywa się rajd RFC Poland - cykliczna impreza miłośników pojazdów terenowych. W nocy z piątku na sobotę około północy doszło do tragedii. Jeden z kierowców miał wypadek, w wyniku którego zmarł. Okoliczności zdarzenia badają odpowiednie służby.

Zobacz wideo Euro 2024 bez Polski? PZPN reaguje. "To jest najgorsze"

Koszmar w rajdzie RFC Poland. Nie żyje 36-letni kierowca

Informację potwierdził oficer prasowy policji w Elblągu Krzysztof Nowacki. - Podczas pokonywania wzniesienia pojazd marki Suzuki wywrócił się. Kierowca z tego pojazdu wypadł i został śmiertelnie przez to auto przygnieciony - przekazał w rozmowie z PAP.

Rajd odbywał się na poligonie w dzielnicy Modrzewina przy ul. Kwiatkowskiego. Jak zaznaczył funkcjonariusz, to teren z licznym wzniesieniami i wąwozami. Dodał, że na miejscu pracował prokurator, technik kryminalistyki i policjanci, a także strażacy. - Impreza była legalna - zaznaczył.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Z informacji, do jakich dotarł portal www.expresselblag.pl, wynika, że ofiarą wypadku był 36-letni mężczyzna, mieszkaniec województwa pomorskiego, będący uczestnikiem rajdu. Jak czytamy na stronie organizatora, RFC Poland to polska edycja znanego na całym świecie rajdu 4x4 Rainforest Cha4llenge z Malezji. W Elblągu w dniach 20-21 października odbywa się właśnie IV edycja Przeprawowego Pucharu Polski RFC. Z jej organizatorem próbowała się skontaktować PAP. Ten stwierdził jedynie, że "nie ma ochoty o tym rozmawiać".

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.