Tragiczny wypadek podczas wyścigu. Zginął 14-latek. Rażący błąd organizatorów [WIDEO]

Do tragicznego wypadku doszło w Wenezueli podczas wyścigów kartingowych. 14-letni kierowca stracił panowanie nad gokartem i uderzył w latarnię. Został przetransportowany do szpitala, ale jej życia nie udało się uratować. Internauci zauważyli, że tej tragedii można było uniknąć.
Wypadek w Wenezueli
Screen/Twitter - https://twitter.com/LuisSucesosLuis/status/1642890988103376897

W niedzielę w wenezuelskim mieście La Concepcion odbyły się uliczne wyścigi kartingowe. Ich sponsorem był Urząd Burmistrza gminy Jesus Enrique Lossada w stanie Zulia. Podczas zawodów doszło do tragicznego w skutkach wypadku

Zobacz wideo Grupa Azoty Chemik Police z pucharem Polski. Natalia Mędrzyk: Wszyscy sportowcy czekają na takie mecze

Tragedia w Wenezueli. 14-latek zginął w wyścigu

Około godziny 14 na głównej ulicy jeden z kierowców stracił panowanie nad gokartem i z dużą siłą uderzył w znajdującą się obok jezdni latarnię. Okazało się, że pojazd prowadził 14-letni Jerry Alberto Morales Fernandez. Młodemu zawodnikowi bardzo szybko została udzielona pomoc, a znajdujący się nieopodal personel medyczny przetransportował chłopca do szpitala. Niestety odniósł zbyt poważne obrażenia i nie udało się go uratować. Zamieszczony poniżej materiał wideo jest drastyczny.

Uwagę komentujących od razu zwrócił brak zabezpieczeń wokół toru, które powinny znajdować się podczas wyścigu. Zdaniem wielu to rażące niedopatrzenie organizatorów. Lokalne media podają, że przyczyną wypadku była awaria. 

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Śmierć młodego kierowcy wstrząsnęła miastem. Głos w tej sprawie zabrał burmistrz Danilo Anez. Wyjaśnił, że impreza została zorganizowana przez Bot Karting Association wraz z prywatnymi przedsiębiorcami, a biuro burmistrza współpracowało w zakresie bezpieczeństwa i przygotowania zawodów. Złożył także kondolencje rodzinie ofiary. - Jako burmistrz chcę wyrazić moje najszczersze wyrazy współczucia. W tej chwili nie przychodzą mi do głowy żadne słowa, ponieważ czuję, jakby zginął członek mojej rodziny. Łączę się w bólu z bliskimi ofiary" - czytamy w oświadczeniu. Burmistrz zapewnił też, że rodzinie zostanie udzielona pomoc. 

Więcej o: