Skandal we Francji. Z premedytacją przejechał po rywalu. Nawet się nie zatrzymał [WIDEO]

Zawody motocrossowe we francuskim Le Touquet rozpoczęły się od wielkiego skandalu. Już podczas serii rozgrzewkowej Tom Maurizi specjalnie przejechał po leżącym na ziemi rywalu. Organizatorzy wydali oświadczenie i domagają się surowej kary.

Enduropale to coroczny wyścig motocrossowy odbywający się na plażach Le Touquet-Paris-Plage i Stella-Plage w Pas-de-Calai. Jest największym wydarzeniem tej serii wyścigowej, odbywającym się na piasku i największym wyścigiem motocrossowym w Europie. Od 2023 roku seria jest częścią Pucharu Świata, dzięki czemu zaplanowano aż pięć dni zmagań. Już na samym początku jednego ze startów doszło do skandalicznej i kuriozalnej sytuacji. 

Zobacz wideo Pia Skrzyszowska wygrywa rzutem na taśmę! "Ja się nie znam, słucham się mojego trenera"

O krok od tragedii. Bezmyślne zachowanie zawodnika wyścigu motocrossowego

"Le Parisien" opublikował wideo ze zdarzenia, do którego doszło na starcie jednego z wyścigów Enduropale. Jeden z motocyklistów wywrócił się podczas okrążenia rozgrzewkowego. Część zawodników bez problemu ominęła leżącego, zachowując wszelkie środki bezpieczeństwa. Inaczej zachował się Tom Maurizi. Zatrzymał się przed rywalem i kiedy wydawało się, że również przejedzie obok niego, skandal stał się faktem.

Zawodnik ruszył i bez pardonu przejechał po leżącym na ziemi przeciwniku. W dalszej części materiału widzimy, że po sytuacji odjechał i jedynie obejrzał w kierunku przejechanego. Sytuacja wywołała niemałe poruszenie u publiczności. Organizatorzy wyścigu nie pozostawili zdarzenia bez reakcji i wystosowali oświadczenie. 

 

"Tego typu zachowanie wydaje się dla nad niedopuszczalne moralnie, sportowo i etycznie. Jest  sprzeczne z wartościami, których bronimy. W związku z tym prosimy o wydanie przykładnej sankcji dla zawodnika z numerem 322" - czytamy.

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Decyzja o karze dla nieodpowiedzialnego motocyklisty nie została jeszcze podjęta. Pomimo małej prędkości mógł on narazić rywala na uszczerbek na zdrowiu oraz dał zły przykład innym startującym. Sytuacja została zgłoszona do Francuskiej Federacji Motocyklowej, która według doniesień francuskich mediów wydali Mauriziego z kilku kolejnych wyścigów. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.