Robert John East został dźgnięty nożem w klatkę piersiową na stacji benzynowej w amerykańskim Westminster (Kalifornia). Jak donosi ESPN, 37-latek trafił do szpitala, jednak jego stan był poważny i nie udało się go uratować. East zmarł wskutek rany kłutej.
Kalifornijska policja wydała oświadczenie dotyczące śmierci kierowcy. Funkcjonariusze szybko zidentyfikowali zabójcę. Był nim 27-letni Trent William Millsap, który został zastrzelony podczas zatrzymania. Mężczyzna zaatakował policjantów, wskutek czego doszło do strzelaniny. W czasie niej ranny został również jeden z oficerów policji, jednak postrzelenie okazało się niegroźne. Millsap był warunkowo zwolniony z więzienia, a wcześniej odsiadywał wyrok za napad z bronią w ręku. Do tej pory nie udało się jednak ustalić motywów zabójstwa.
- Cała społeczność NASCAR jest załamana informacją o tragicznej śmierci Bobby'ego Easta. Przekazujemy nasze najgłębsze i serdeczne kondolencje rodzinie i przyjaciołom Bobby'ego, prawdziwego kierowcy wyścigowego - napisano w oświadczeniu amerykańskiej federacji.
Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
East był gwiazdorem serii NASCAR oraz trzykrotnym mistrzem wyścigów serii USAC. Po zakończeniu wyścigowej kariery dalej angażował w amerykański świat sportów motorowych. Został wówczas pracownikiem programu rozwojowego firmy Ford o nazwie: Ford Performance.