W piątek oficjalnie zakończyła się 44. edycja legendarnego Rajdu Dakar. Tym razem kierowcy najlepsi zawodnicy z całego świata rywalizowali na terenie Arabii Saudyjskiej. Wyścig rozpoczął się w mieście Ha’il na północy kraju, a zakończył w stolicy - Dżuddzie. W rajdzie jak co roku wzięło udział także kilku Polaków, którzy reprezentowali barwy Orlen Team.
Jeszcze kilka lat temu jednym z najbardziej znanych polskich uczestników Rajdu Dakar był Rafał Sonik. Najbardziej utytułowanych polski quadowiec osiągnął w swojej karierze wiele sukcesów, ale tym zdecydowanie największym jest triumf właśnie w Rajdzie Dakar w 2015 roku. Dzięki temu wielkiemu wyczynowi 55-latek spopularyzował quady w naszym kraju, co poskutkowało teraz kolejnym sukcesem.
Sonik nie wziął już w tym roku udziału w Rajdzie Dakar, ale godnie do czasów jego największych sukcesów nawiązał inny Polak - Kamil Wiśniewski. 39-letni quadowiec ukończył w piątek ostatni (dwunasty) etap rywalizacji w Arabii Saudyjskiej na drugim miejscu, co dało mu ostatecznie trzecią pozycję w klasyfikacji generalnej kategorii czterokołowców. Dla Wiśniewskiego jest to zdecydowanie największy sukces w karierze.
Polak miał jeszcze szansę na wygranie ostatniego etapu i wskoczenie na drugie miejsce w "generalce", ale ostatecznie nie zdołał wyprzedzić Argentyńczyka Francisco Moreno. Wiśniewski dojechał do mety 2 minuty i 43 sekundy później, więc musiał mu wystarczyć najniższy stopień podium. Zwycięzcą klasyfikacji generalnej w quadach został natomiast Francuz Alexandre Giroud.