Brzmi nieprawdopodobnie, a jednak. Robert Kubica wsiadł do Ferrari i to może nie być koniec

Jakub Balcerski
Robert Kubica w Ferrari - to zdanie brzmi nieprawdopodobnie, a w niedzielę stało się prawdziwe. Polak wziął udział w testach serii WEC na torze w Bahrajnie i pojechał samochodem włoskiej marki w barwach zespołu Iron Lynx. To wydarzenie dało jednak ciekawą perspektywę na przyszłość dla Polaka. Kto wie, czy nie będzie ona związana z dalszą jazdą w samochodach Ferrari.

Kubica był jednym z niespodziewanych uczestników testów na torze w Bahrajnie. Polski kierowca miał do dyspozycji Ferrari 488 GTE Evo zespołu Iron Lynx i choć w porannej sesji przejechał tylko kilka okrążeń, to w godzinach popołudniowych wykręcił zdecydowanie najszybszy czas wśród samochodów klasy GTE-Am.

Zobacz wideo Czy Robert Kubica ma jeszcze jakiekolwiek szanse w Formule 1?

Robert Kubica w samochodzie Ferrari! Niespodziewany test w Bahrajnie

Ogółem był to czwarty czas dnia, słabszy tylko od trzech rezultatów Irlandczyka Andrew Watsona, który testował samochody trzech różnych zespołów - TF Sport, Astona Martina i D'Station i jego najlepszy czas osiągniętym w aucie tej pierwszej ekipy był o 0,229 sekundy lepszy od tego ustanowionego przez Polaka. 

Robert Kubica w WEC. Źródło: https://twitter.com/HighClassRacing/status/1456981012085448705/photo/1Świetna jazda Roberta Kubicy. Polak zachwycił w testach WEC

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

Przyszłość Polaka powiązana z Ferrari? Test nie musiał być przypadkowy

Wyniki testów najważniejsze są jednak dla samego kierowcy i zespołu. Jego występ w testach wzbudził zainteresowanie głównie ze względu na wciąż niewyjaśnioną przyszłość. Kubica pozostaje rezerwowym kierowcą Alfy Romeo Racing ORLEN w Formule 1, a do tego jeździł także w European Le Mans Series dla zespołu WRT, z którym wystartował także w wyścigu 24h Le Mans. Na koniec sezonu zaliczył także dwa wyścigi World Endurance Championships z ekipą High Class Racing. I kto wie, czy właśnie seria WEC nie będzie dla niego najważniejszym kierunkiem na kolejne miesiące. 

Robert Kubica w WEC. Źródło: https://twitter.com/HighClassRacing/status/1456981012085448705/photo/1Fenomenalny Kubica! Duńczycy zachwyceni Polakiem. Popisowa jazda

Świetnymi występami w ELMS, gdzie zdobył tytuł mistrzowski i 24h Le Mans, w którym w dramatycznych okolicznościach stracił wielkie zwycięstwo, Kubica zapewnił sobie uznanie w środowisku wyścigów długodystansowych. Test z zespołem Iron Lynx w Bahrajnie wcale nie musi być przypadkową i jednorazową przygodą. Włoska ekipa wraz z zespołem Prema w przyszłym sezonie wejdzie do rywalizacji w serii WEC w kategorii LMP2. Rok później przyjdzie czas na debiut w najwyższej klasie Hypercars. I kto wie, czy do roli kierowcy, który walczyłby za kierownicą tych prototypów Ferrari, nie jest przygotowywany Robert Kubica. Do tej samej roli media przymierzały już obecnego kierowcę podstawowego Alfy Romeo Racing ORLEN w F1, Antonio Giovinazziego i drugiego zawodnika rezerwowego zespołu obok Kubicy - Calluma Ilotta. 

Niespełnione marzenie Kubicy. To dlatego miał nigdy nie kupić czerwonego samochodu

Jazda w Ferrari to dla Roberta Kubicy niespełnione marzenie. Dziesięć lat temu, po wypadku Kubicy w rajdzie Ronde di Andora Luca di Montezemolo, czyli były szef Ferrari w Formule 1 przyznał, że w 2009 roku złożył Polakowi ofertę jazdy w zespole, ale ten odmówił. Zainteresowanie Włochów jednak nie ustało. Rok temu sam Kubica potwierdził, że w sezonie 2012 roku miał stać się kierowcą Ferrari obok Fernando Alonso. Już po jego wypadku nietrudno było to zrozumieć - w szpitalu, w którym leczono Kubicę pojawiał się właśnie Alonso, czy ówczesny szef zespołu, Stefano Domenicali. 

Potężny wypadek na torze MonzaLatający bolid na Monzy! Groźne wypadki w ostatnim wyścigu sezonu [WIDEO]

Do jazd Kubicy w bolidzie Ferrari nigdy jednak nie doszło, a Polak mocno to przeżył. W zeszłym roku w rozmowie dla "Corriere della Sera" zdradził, że choć bardzo lubi czerwone samochody, to już nigdy nie kupi sobie auta w takich barwach. Miały za bardzo przypominać mu o sprawie Ferrari. Cóż, samochody Iron Lynx zazwyczaj mają tylko czarno-żółte barwy ekipy. 

Więcej o: