To nie miało prawa się wydarzyć! Kubica stracił zwycięstwo na ostatnim okrążeniu!

Koszmar Roberta Kubicy! Polak w samochodzie numer 41 zespołu WRT Team wraz ze Szwajcarem Louisem Deletrazem i Chińczykiem Yifei Ye niemal do samego końca prowadził w legendarnym wyścigu 24h Le Mans w klasie LMP2, ale na kilka minut przed końcem rywalizacji ich auto nagle stanęło!

"To niesamowite! Zespół Roberta Kubicy, czyli belgijski WRT jedzie po dublet w 24-godzinnym wyścigu na torze w Le Mans. Samochody oznaczone numerami 31 i 41 prowadzą w klasie LMP2 i są na piątym oraz szóstym miejscu w klasyfikacji generalnej" - pisał Jakub Balcerski w niedzielę rano, gdy do końca rywalizacji pozostawało osiem godzin, a WRT wysunęło się na podwójne prowadzenie w swojej klasie. 

Zobacz wideo

Przez długi czas to druga załoga belgijskiego WRT Team była na prowadzeniu w klasie LMP2. Samochód z numerem 31 był prowadzony przez Holendra Robina Frijnsa, Austriaka Ferdinanda Habsburga i Francuza Charlesa Milesi. Na niecałe trzy godziny przed końcem rywalizacji, na skutek problemów z podnośnikiem w alei serwisowej, został wyprzedzony przez auto z numerem 41 prowadzone wówczas przez Louisa Deletraza.

Wydawało się, że swojej przewagi Polak, Szwajcar i Chińczyk już nie zmarnują. Przejechali w sumie 362 okrążenia, a gdy rywalizację w aucie Roberta Kubicy kończył Yifei Ye, który utrzymywał półminutową przewagę nad kolegami z zespołu, na dosłownie trzy minuty przed końcem wyścigu auto z numerem 41 nagle się zatrzymało na torze! W samochodzie prawdopodobnie zabrakło paliwa i Kubica wraz z partnerami po niespełna 24 godzinach w ogóle nie ukończył rywalizacji!

Wobec tego to auto numer 31, również z zespołu WRT Team, okazało się najlepsze w klasie LMP2, choć walka o to zwycięstwo trwała do samego końca i na linii mety tylko minimalnie wyprzedziło auto z zespołu Jota. 

Orlen Team WRT i wypadek na Le Mans 24hPotężny wypadek tuż przed autem Kubicy! Świetna strategia po zmianie Polaka [WIDEO]

W Hypercar dublet Toyoty

W klasyfikacji generalnej całego wyścigu pierwszych pięć miejsc zajęły samochody szybszej klasy Hypercar. W niej również zwycięski zespół Toyota Gazoo Racing dublet. Pierwsze miejsce zajęła załoga, którą tworzyli Brytyjczyk Mike Conway, Japończyk Kamui Kobayashi oraz Argentyńczyk Jose Maria Lopez. Za nimi przyjechali z kolei Szwajcar Sebastian Buemi, Japończyk Kazuki Nakajima oraz Australijczyk Brendon Hartley. 

Podium uzupełnili Brazylijczyk Andre Negrao i Francuzi Nicolas Lapierre oraz Matthieu Vaxiviere z zespołu Alpine Elf Matmut. 

Dobry występ Inter Europol Competition

Kubica nie był jednak jedynym polskim akcentem w tegorocznym wyścigu 24h Le Mans. W tej samej klasie LMP2 swój samochód wystawił także polski team Inter Europol Competition, w którym był także polski kierowca Jakub Śmiechowski. W zespole z Holenderem Rengerem Van der Zande i Brytyjczykiem Alexem Brundle zajął on piąte miejsce w klasie LMP2 i dziesiąte w klasyfikacji generalnej - zanotował najlepszy wynik w swojej historii startów w legendarnym wyścigu.

Więcej o: