Chaos na starcie Le Mans! Kubica był liderem, ale popełnił kosztowny błąd

Jakub Balcerski
Deszczowy start do 24-godzinnego wyścigu na torze Le Mans wywołał ogromny chaos na pierwszych okrążeniach rywalizacji! Robert Kubica przez chwilę był liderem klasyfikacji LMP2, ale po kosztownym błędzie spadł na trzecią pozycję, którą chwilę później jeszcze stracił. Na dół stawki przesunęło się też kilka ekip uważanych za faworytów do zwycięstwa.

Chaos - tak najprościej opisać to, co wydarzyło się po starcie za samochodem bezpieczeństwa na torze Circuit de la Sarthe. Robert Kubica i jego Oreca 07 z numerem 41 zespołu Orlen Team WRT prezentowały się dobrze. Polak zyskiwał pozycje od pierwszych zakrętów. 

Zobacz wideo Największe wyzwanie w karierze Roberta Kubicy? "Budzi duży szacunek"

Szalony start wyścigu Le Mans 24h! Kubica był liderem LMP2, ale błąd kosztował go utratę pozycji

Tuż po starcie zderzyły się Toyota z numerem 8 i Glickenhaus z numerem 708. Dzięki temu Kubica przesunął się z siódmej na szóstą pozycję w klasyfikacji generalnej. W klasie LMP2 pozostawał na drugiej pozycji, ale nie minęły dwie minuty, a lider i największy rywal zespołu Polaka na początku wyścigu - Jota z numerem 38 - stracił pierwszą pozycję na korzyść Polaka.

KubicaRobert Kubica cudem uniknął wtopy na treningu! "Oj Robercik" [WIDEO]

Dzięki temu Kubica i Oreca 07 z numerem 41 przez chwilę była liderem klasy LMP2. Po chwili musiał jednak wypaść na chwilę z toru po błędzie i znalazł się na trzeciej pozycji. Na całym zdarzeniu stracił kilka sekund i w kolejnych minutach utrzymywał pozycję, choć po blisko 35 minutach jazdy zbliżyła się do niego załoga G-Drive Racing z Nyckiem De Vriesem. Ten po kilku minutach stracił pozycję na rzecz niedawno koronowanego mistrza Formuły E i spadł na czwarte miejsce w LMP2, a siódme w klasyfikacji generalnej.

Pozycja Kubicy nadal jest niezła w kontekście dalszej walki - tracił około 12 sekund do lidera, ale będzie musiał też bronić się przed agresywnymi rywalami jadącymi za nim. Nyck De Vries niedługo później pokonał także samochód numer 65 zespołu Panis Racing.

Świetna jazda polskiego zespołu! Było blisko "polskiego" pojedynku

W tym gronie znalazł się polski zespół Inter Europol Competition. Prowadzący samochód z numerem 34 Alex Brundle wspiął się na piąte miejsce w LMP2 i po 40 minutach jazdy w Le Mans miał przed sobą samochód WRT prowadzony przez Kubicę. Niewykluczone było, że w trakcie kolejnych okrążeń dojdzie do "polskiego" pojedynku Brundle'a i Kubicy na torze, ale niedługo później samochód Inter Europol Competition po raz pierwszy w trakcie wyścigu zjechał do alei serwisowej. Walka w klasie Hypercar toczy się na razie pomiędzy samochodami Toyota Gazoo Racing -  numerem 7, którym jedzie Mike Conway oraz numerem 8 z Sebastianem Buemim, a także Alpine z Gibsonem z numerem 36 i Nicolasem Lapierrem.

Robert Kubica debiutuje w wyścigu Le Mans 24hNajwiększe wyzwanie w karierze Kubicy? Polak debiutuje w legendarnym wyścigu

Przypomnijmy, że to opis niecałej pierwszej godziny rywalizacji w legendarnym wyścigu. Do minięcia 45 minut wyścigu Robert Kubica jechał na czwartym miejscu swojej klasy i siódmym miejscu klasyfikacji generalnej.

Dwa cele Kubicy. "Ścigamy się przeciwko rywalom, ale skupiamy się na sobie"

Przed startem wyścigu Polak zapowiadał, że ma dwa cele. - Zobaczenie flagi w szachownicę i przekroczenie mety dla mnie musi się pojawić, bo takie mam podejście, ale kluczem w tym wyścigu będzie koncentracja na wykonaniu zadania. Ścigamy się przeciwko rywalom, ale skupiamy się na sobie. I jestem pewny, że jeśli będziemy w stanie to zrobić jak najlepiej, to omijając problemy i awarie, wynik sam przyjdzie. Le Mans to tak trudne wyzwanie, że są zespoły, które jeżdżą tam po 10 lat i nie potrafią stanąć na podium jednej z edycji. Jeżeli na koniec rywale będą lepsi, czy będą mieli więcej szczęścia, to zaakceptujemy to tylko w jeden sposób - wyjeżdżając z Le Mans ze świadomością wykonania zadania w dobry sposób. Pewnie będą elementy, które mogły wypaść lepiej, bo nie wierzę, żeby 24 godziny jazdy przeszły gładko, ale chodzi o to, żeby być zadowolonym z samego siebie - zapewniał Kubica w rozmowie dla Sport.pl.

Nathalie MailletNiemcy podają szczegóły śmierci Nathalie Maillet. Dwa zabójstwa i samobójstwo o 2:30 nad ranem

Na torze Le Mans kierowcy pozostaną do godziny 16:00 w niedzielę. Wtedy przekonamy się, o tym, kto wygra tegoroczną edycję Le Mans 24h. Dla Roberta Kubicy najbardziej liczy się walka w klasie LMP2, w klasyfikacji generalnej może liczyć prawdopodobnie na pozycje około 5-7 najwyżej.

Więcej o: