Tragiczny finał zawodów motocrossowych. Alberto Zapata zginął na torze

Motocyklista Alberto "Wey" Zapata zginął w wypadku podczas motocrossowych zawodów w San Agustin.

Argentyńczyk Alberto Zapata miał 23 lata i na motorze jeździł nawet mimo tego, że miał tylko jedną rękę. W motocrossowych zawodach w San Agustin po jednym ze skoków upadł. Po nim przejechali dwaj inni zawodnicy, którzy nie byli w stanie zmienić toru jazdy. I choć motocykliście natychmiastowo udzielono pomocy i przetransportowano go do szpitala, to jego życia nie udało się uratować. 

Zobacz wideo "Jego notowania u wszystkich kibiców poszły do góry". Wybraliśmy największych wygranych i przegranych zgrupowania kadry

"Jestem absolutnie przybity tą wiadomością. Kondolencje dla rodziny i jego przyjaciół. Spoczywaj w pokoju, wojowniku. W San Juan będziemy cię wspominać jako znakomitego sportowca i wielkiego wojownika" – napisał na Twitterze gubernator argentyńskiej prownicji San Juan, Sergio Unac.

"Wey" Zapata był uważany za wzór do naśladowania pod względem niezłomności. W listopadzie ubiegłego roku miał wypadek samochodowy, w wyniku którego stracił lewą rękę. Zdołał się jednak wykurować i wrócić na motor pomimo fizycznych ograniczeń. Poniżej wideo, na którym można zobaczyć wypadek z udziałem Zapaty.