Bandyckie zachowanie zawodnika podczas Kartingowych MŚ. Mógł doprowadzić do tragedii [WIDEO]

Luca Carberi popisał się bandyckim zachowaniem podczas wyścigu gokartowego w ramach Kartingowych Mistrzostw Świata. Włoch wziął udział w incydencie z innym kierowcą, po czym wysiadł ze swojego karta, poczekał na rywala i rzucił w nim zderzakiem, który odpadł od jego gokarta.

Luca Corberi to syn właściciela toru, na którym zorganizowano rundę Kartingowych Mistrzostw Świata. Włoch wziął najprawdopodobniej udział w incydencie z innym kierowcą, przez co znalazł się na poboczu toru i nie był w stanie wrócić już do rywalizacji. Wówczas postanowił podjąć najgłupszą możliwą decyzję.

Zobacz wideo Niecodzienne zdarzenie przy 300 km/h. Potężny owad zaatakował kierowcę

Corberi postanowił poczekać na swojego rywala, który najprawdopodobniej sprawił, że Włoch nie mógł kontynuować rywalizacji. Sięgnął po zderzak, który odpadł z jego gokarta, i gdy nadjechał przeciwnik, rzucił zderzakiem w jego kierunku. Nie trafił. Cześć od gokarta uderzyła w pojazd innego kierowcy. Przez cały ten czas Corberi stał na torze, na którym toczył się wyścig, a zawodnicy rywalizowali ze sobą o pozycje. Już samo to stanowiło pogwałcenie zasad bezpieczeństwa.

Zobacz wideo z tego zdarzenia:

Sędziowie z pewną nie będą pobłażliwi dla Włocha. Corberi spowodował ogromne niebezpieczeństwo dla wszystkich rywalizujących kierowców, a potem zachował się w bandycki sposób, mogą doprowadzić do tragedii. Sędzia, którym podczas tej rundy był Felipe Massa, doskonale wie, jak groźne jest uderzenie niewielkiej rzeczy, po swoim wypadku na węgierskim Hungaroringu, po którym musiał pauzować przez blisko pół roku. Tym bardziej prawdopodobny jest scenariusz, że Corberi prędko do rywalizacji nie powróci.

Przeczytaj także: