Najlepszy wynik Kubicy w sezonie! Piorunująca końcówka. Wyprzedzał jednego za drugim

Robert Kubica pierwszy raz w karierze znalazł się w najlepszej "dziesiątce" wyścigu w serii DTM! Polak zdobył jeden punkt za dziesiąte miejsce w wyścigu na torze Assen w Holandii!

Na torze Assen w Holandii emocje zaczęły się już przed startem wyścigu. Podczas wyścigu towarzyszącej serii DTM - Belcar Endurance Championship trzeba było przerwać rywalizację m.in. ze względu na deszcz. Na okrążenie formujące nie ruszył Jamie Green. Jego samochód był długo usuwany z pól startowych i przeprowadzono dodatkowe okrążenie przed startem wyścigu.

Zobacz wideo Wielki test cierpliwości przed Kubicą. Znowu ma wielkie problemy

Kolejny fatalny start Kubicy. Spadł na ostatnie miejsce, ale pomogli rywale

Tym samym skrócono czas wyścigu do 52 minut i jednego okrążenia. Kubica ruszył fatalnie i stracił jedną pozycję, spadając na ostatnie, piętnaste miejsce. Po trzecim okrążeniu awansował na trzynastą pozycję po tym, jak Fabio Scherer uderzył w Marco Wittmanna i obrócił jego samochód. Szwajcar dostał karę przejazdu przez aleję serwisową, a Wittmannowi trochę czasu zabrał powrót na tor. 

Do 15. okrążenia Kubica jechał niezłym tempem i trzymał się 3-4 kierowców przed sobą. Wtedy ci zaczęli zjeżdżać do boksów. Polak długo czekał na swój zjazd i w pewnym momencie znalazł się nawet na trzeciej pozycji. Na 20. okrążeniu Kubica też zmienił opony i wrócił na trzynastą pozycję ze stratą blisko 40 sekund do prowadzącego Loica Duvala. 

Najlepszy wynik Kubicy w sezonie. Pierwszy punkt w DTM!

Kubica na początku drugiego stintu nie miał dobrego tempa, ale z każdym okrążeniem zbliżał się do Timo Glocka i Phlippa Enga jadących przed nim. Na 31. okrążeniu Polak zbliżył się do tego drugiego na 0,1 sekundy. Dwa okrążenia później Kubica wyprzedził Enga i znalazł się na dwunastej pozycji. Dostał po tym manewrze ostrzeżenie od sędziów za zbyt agresywną jazdę. On skupiony był jednak na rodzącej się szansie na awans do najlepszej "dziesiątki".

Szalone ostatnie okrążenie przyniosło fantastyczne tempo Kubicy. To była piorunująca końcówka i dwa manewry na Lucasie Auerze oraz Harrisonie Neweyu, które dały Polakowi pierwsze punkty w tym sezonie. Wjechał na metę na dziesiątym miejscu, za które przyznaje się jeden punkt! W Holandii Polak zaliczył zatem swój najlepszy wynik w DTM, którym wcześniej była 13. pozycja osiągnięta dwukrotnie podczas pierwszego weekendu na Lausitzringu. 

Kubicę należy chwalić przede wszystkim za jazdę po pit stopie i strategię opracowaną z zespołem. Zjechał późno i do samego końca wyścigu jego tempo zdecydowanie rosło. Polak wyprzedzał jednego kierowcę za drugim i gdyby nie zbyt wolny czas zmiany opon, mógłby nawet powalczyć o wyższą pozycję - choćby z Timo Glockiem. 

W wyścigu zwyciężył Robin Frijns przed Loicem Duvalem i Nico Muellerem. Kubica stracił do lidera 43,5 sekundy. Kolejny wyścig zaplanowano na niedzielę o godzinie 13:30. Kwalifikacje zostały zaplanowane na 10:45. 

Przeczytaj także: