Debiut Roberta Kubica w DTM nie był udany. Polak na początku sierpnia zajmował dwa razy 14. pozycję podczas wyścigów na belgijskim torze SPA. Liczył, że w miniony weekend na torze Lausitzring będzie o wiele lepiej. Niestety nie było. Dwukrotnie kończył wyścig na 13. miejscu i jako jeden z dwóch kierowców w stawce nie zdobył jeszcze ani jednego punktu.
Przed nadchodzącym weekendem trudno był tak naprawdę szukać pozytywów. Wszelkie informacje uzyskane w ubiegłym tygodniu są bezużyteczne, ze względu na fakt, że kierowcy wykorzystują zupełnie inną nitkę toru Lausitzring, o zupełnie innej charakterystyce. Z tego powodu piątkowe treningi znowu były bardzo ważne pod kątem ustawienia samochodu do rywalizacji w sobotę i niedzielę.
Robert Kubica w pierwszym treningu znacząco odstawał tempem od najlepszych. Zajął dopiero 15. miejsce, ze stratą ponad 2 sekund, wyprzedzając tylko Fabio Scherera. W drugim treningu było o wiele lepiej. Polak zajął 13. miejsce, jednak jego strata do najszybszego Nico Muellera wynosiła sekundę, czyli znacznie mniej niż podczas ubiegłotygodniowych kwalifikacji. Warto jednak przy tym zwrócić uwagę na fakt, że pętla toru wykorzystywana w ten weekend jest znacznie dłuższa od ubiegłotygodniowej.