Jeszcze gorszy wynik Roberta Kubicy niż ostatnio. Jego koszmar trwa

Robert Kubica ukończył kwalifikacje przed drugim wyścigiem weekendu serii DTM na ostatnim, szesnastym miejscu. To taki sam wynik, jaki polski kierowca osiągnął przed sobotnim wyścigiem, choć jego dyspozycja była jeszcze gorsza. Do najlepszego w sesji Robina Frijnsa zabrakło mu 1,4 sekundy!

14, 14 i 13 - to bilans pozycji Roberta Kubicy w pierwszych trzech wyścigach serii DTM. Polak zalicza trudny debiutancki sezon, choć w sobotnim wyścigu na Lausitzring prezentował dobre tempo i mógł osiągnąć naprawdę dobry wynik. Jednak już na pierwszych okrążeniach rywalizacji uderzył w niego Fabio Scherer, przez co samochód Kubicy obrócił się i stracił szansę na walkę nawet o punkty. Inżynier powiedział mu, że gdyby nie to zderzenie walczyłby co najmniej o jedenaste miejsce.

Zobacz wideo Kubica coraz lepiej czuje się w Alfie Romeo! Ekipa Polaka ma jednak spory problem

Kubica znów ostatni w kwalifikacjach DTM! Tempo się nie poprawiło 

Najbardziej martwiła jednak słaba dyspozycja Kubicy w kwalifikacjach, w których zajął ostatnie miejsce. Przed drugim wyścigiem nic się niestety nie zmieniło - Polak znów wystartuje z szesnastego pola. Stracił aż 1,4 sekundy (strata większa o 0,1 sekundy niż w sobotę - przyp.red.)do najlepszego w kwalifikacjach Robina Frijnsa. Holender uzyskał czas 1:15:787 i zgarnął trzecie z czterech tegorocznych pole position. Za nim ustawią się kolejni kierowcy Audi - zwycięzca wszystkich trzech dotychczasowych wyścigów Nico Mueller i zeszłoroczny mistrz serii DTM, Rene Rast. 

Kubica ponownie uzyskał swój najlepszy czas na pierwszym przejeździe, a potem nie potrafił go poprawić. Zazwyczaj nie był nawet blisko - od pierwszego sektora toru Lausitzring notował gorszy czas, niż na najlepszym okrążeniu. - Wciąż osiągi naszego zestawu są bardzo rozczarowujące, szczególnie na tak krótkim torze - mówił Kubica po sobocie drugiego weekendu wyścigowego tego sezonu DTM dla "Przeglądu Sportowego". Początek drugiego wyścigu na torze Lausitzring w niedzielę o 13:30. Relacja na żywo na Sport.pl. 

Przeczytaj także: