Były mistrz DTM ocenił debiut Roberta Kubicy. "To zdecydowanie za dużo"

- Spodziewałem się po nim więcej - o debiucie Roberta Kubicy w serii DTM napisał Timo Schneider, były mistrz serii. Polski kierowca zawiódł w swoim pierwszym wyścigu w barwach zespołu Orlen Team ART.

W ostatni weekend na belgijskim torze SPA w serii DTM zadebiutował Robert Kubica. Polak nie będzie dobrze wspominał tych startów. Dwa razy był 14., prawie na końcu stawki. Kubica od tego sezonu łączy pracę w Formule 1 w zespole Alfa Romeo (rezerwowy kierowca) z występami w DTM.

Zobacz wideo Kubica nie może być zadowolony. Miał słabszy samochód i fatalne opony [F1 Sport]

Słaby debiut Roberta Kubicy. Były mistrz DTM: "Spodziewałem się po nim więcej"

Duży wpływ na słabe wyniki Kubicy miały usterki w BMW, zwłaszcza przy hamowaniu (dyferencjał). Polak zgłaszał je podczas wyścigu. To jednak nie wszystko, ponieważ problemem był także brak przyczepności, przez co opony zużywały się w błyskawicznym tempie. Po sobotnim wyścigu przyznał, że chciał wycofać się, aby zaoszczędzić komplet opon na niedzielną rywalizację.

Mimo tego, że słaby wynik Kubicy to przede wszystkim efekt problemów jego samochodu, Polaka niektórzy krytykują. Negatywnie na temat debiutu 35-latka wypowiedział się m.in. Timo Schneider. - Spodziewałem się po nim więcej, ale strata wynosząca 2,7 s do czołówki w kwalifikacjach to zdecydowanie za dużo - powiedział były mistrz DTM w rozmowie z portalem ran.de. - Kubica jest dla mnie wielkim znakiem zapytania - zakończył Schneider.

Kolejne wyścigi z serii DTM odbędą się na torze w niemieckim Lausitzring w dniach 14 - 16 sierpnia.

Przeczytaj także: