Gorzkie słowa Roberta Kubicy po debiucie w DTM. "Nie było sensu"

Robert Kubica zajął w sobotnim wyścigu serii DTM 14. miejsce. Jak przyznał w rozmowach po wyścigu, była nawet szansa na punkty, ale przed nim jeszcze wiele nauki. Zdradził, że chciał wycofać się z wyścigu, aby zaoszczędzić komplet opon na niedzielną rywalizację.

Robert Kubica zajął w kwalifikacjach odległe 14. miejsce i z takiego wystartował do pierwszego wyścigu serii DTM w sezonie 2020. Na starcie stanęło 15 kierowców, którzy mieli do przejechania 7 kilometrów podczas każdego okrążenia. Już na początku zawodów spore problemy miał Etienne Van der Linde, który spędził aż trzy okrążenia w alei serwisowej. Sytuacja ta sprawiła, że Polak przesunął się o jedną pozycję w górę. Ostatecznie, po problemach w pit-stopie i zmagając się z ogromnym zużyciem opon, zakończył rywalizację na 14. pozycji.

Zobacz wideo Koszmar zespołu Kubicy. Padły mocne słowa. "Nie wszyscy pracują, jak powinni"

Kubica widzi jednak pozytywy płynące z jazdy w sobotę. - Jeśli chodzi o jazdę po mokrym, to potwierdziło się to, co było widać na Nürburgringu i to jest budujące. Po raz drugi po mokrej nawierzchni, jak tylko zmieniają się warunki, kolejność z końca stawki się odwraca. I na Nürburgringu, i tutaj byłem zawsze w czołówce. Byliśmy tu jednym z najszybszych, jeśli nie najszybszym autem. OK, na koniec już przesychało i mieliśmy pewne rzeczy do przetestowania, ale jak było mokro, to było całkiem nieźle - mówił Kubica, cytowany przez "Przegląd Sportowy".

- Niestety większość wyścigów odbywa się w suchych warunkach. A na suchym torze zarówno na Nürburgring, jak i tu nie jesteśmy już tak szybcy. Bardzo brakuje nam tempa. Jest tu dużo nowości i dla mnie, i dla zespołu. Musimy dalej ciężko pracować i poprawiać to, co możemy. Pracować nad prędkością - dodał Robert Kubica.

Robert Kubica dużo tracił na prostych. "Jedyną szansą na ugranie było zarządzanie oponami"

Jak sam przyznał, istniała szansa na zdobycie punktów w sobotnim wyścigu. - Mogła być, ponieważ ustawiłem wyścig z pewną myślą. Podjąłem tę decyzję po pierwszym okrążeniu, gdy zobaczyłem, jak dużo tracę na prostych. Musimy przeanalizować dlaczego. Dopóki nie będziesz w tłoku, to tego nie widzisz. A nagle jak wychodzisz z Eau Rouge dużo szybciej i zbliżasz się do aut, żeby wykorzystać ich strumień, wychodzisz z zakrętu szybciej, a nagle samochody z przodu ci odjeżdżają, to szybko robi się jasne, że jedyną moją szansą na ugranie coś w tym wyścigu było zarządzanie oponami i degradacja - zaczął Kubica.

- Druga połowa miała być mocniejsza, ale po pit stopie już nie było sensu. Ja w ogóle chciałem zjechać i zaoszczędzić ten komplet opon na jutro. Po pit stopie moją jedyną szansą był safety car, bo czy skończyłbym ostatni 20 sekund za przedostatnim czy 40, to nie ma różnicy. A zaoszczędziłbym komplet opon, który mógłbym wykorzystać jutro. Z jednej strony musieliśmy jechać, żeby się nauczyć, z drugiej strony jednak myślę, że trzeba było zaoszczędzić te opony - zakończył Kubica.

"Na suchym jesteśmy jednym z najwolniejszych aut"

Kubica w trakcie wyścigu pokazał swoje umiejętności do wyprzedzenia, gdy udało mu się wyprzedzić dwóch kierowców tuż przed swoim pit-stopem. - Cieszę się z tego, jak wykonałem te manewry. Niestety jeśli chodzi o czysty rytm, to na suchym jesteśmy jednym z najwolniejszych aut, więc w momencie, kiedy zaczynasz wyprzedzać inne auta, to znaczy, że w jakiejś innej części robisz lepszą robotę i to jest budujące. A z drugiej strony... frustrujące. Dzisiaj, jak wyjechałem na pierwszy trening i zacząłem wyprzedzać auta na pierwszych okrążeniach, to nawet zwolniłem, bo pomyślałem „To nie można tak. Żeby to się źle nie skończyło” - opowiedział o swoich odczuciach Kubica.

Jak sam jednak przyznał, nie da się porównać rywalizacji w Formule 1 i w DTM, ze względu na zbyt wiele różnic. - Nie da się tego porównać. Dwa różne światy. Ale jedno się nie różniło – na prostej startowej nikt za mną nie stał... - powiedział Kubica, nawiązując tym samym do poprzedniego sezonu  Formule 1, gdy regularnie startował z ostatniego rzędu do kolejnych wyścigów.

Przeczytaj także:

Więcej o: