Przełomowa technologia w świecie sportu. Świetna wiadomość dla kibiców

Amerykanie planują wyścigi przy pełnych trybunach. Mają na to plan i nową technologię, która może okazać się przełomową w świecie sportu izolowanego przez COVID-19. Pierwszą próbą będą wyścigi na Cedar Lake Speedway, na których pojawi się w ciągu weekendu 20 tysięcy fanów.

Nieważne, że chodzi o typowo amerykańskie wyścigi, które organizuje World of Outlaws. Ważne, że ten pomysł może być wykorzystany przez inne dyscypliny. Na naturalnym torze w Wisconsin pojawią się samochody walczące w Sprint Series i Late Model Series. Wszystko to w weekend, na który przypada Dzień Niepodległości. 

Zobacz wideo Zobacz "Wilkowicz Sam na Sam" z Wilfredo Leonem

Kibice mogą wrócić na stadiony znacznie szybciej

Jak donosi NBC, szczegóły powrotu kibiców na trybuny zostały ustalone i dopracowane z laboratorium Impact zajmującym się testami na koronawirusa, a także firmą technologiczną Soter. - Jako pierwsi wypełnimy trybuny na imprezie masowej, więc wszyscy będą nam się bacznie przyglądać. Zależy nam na tym, żeby jak najszybciej wróciła normalność. Mam więc nadzieję, że to, co zrobimy na Cedar Lake, będzie wykładnią tego, jak w najbliższej przyszłości rozwiązać powrót kibiców na areny sportowe. Dopóki ostatecznie nie uporamy się z pandemią - twierdzi, Brian Carter,  szef World of Outlaws.

Plan jest taki: każdy kibic wchodzący na obiekt w Wisconsin będzie musiał przejść przez skaner podobny do tych znanych z lotnisk. Po trzech sekundach pojawi się wynik. Zielone światło oznacza wolną drogą na trybuny, czerwone - konieczność kolejnego testu. Taki kibic dostanie do wyboru: albo powrót do domu z kodem do streamingu pozwalającym na oglądanie wyścigu, albo darmowe badanie, którego wynik pojawi się po 15 minutach w specjalnej aplikacji. Jeśli kolejny test da pozytywny wynik, kibic zostanie skierowany na spotkanie ze sztabem medycznym. Nad całym procesem będzie czuwać dr Jack Faircloth, który pomógł stworzyć ten protokół.

Przełom w świecie sport

Od 8 maja, kiedy po raz pierwszy zorganizowano wyścigi Sprint Cars, powoli przesuwano limity. Na kolejnych imprezach zaczęli pojawiać się kibice zapełniający trybuny od 25 do 50 procent. Zdaniem organizatorów przyszedł czas na następny krok, którym są pełne trybuny. Jeśli wszystko wypadnie dobrze, może to pomóc w powrocie kibiców na areny całego świata, uważa Ben Geisler, szef marketingu World of Outlaws - Nie twierdzę, że będziemy używać tej technologii na wszystkich imprezach, ale na tych dużych na pewno. Wszystko będzie zależeć od państwa czy stanu i konkretnych regulacji. Ten proces potrwa pewnie cały rok. 

Oczekiwania związane z całym procesem są ogromne. - Zdajemy sobie sprawę z presji, która na nas ciąży. To będzie prawdopodobnie największa taka impreza z udziałem publiczności na świecie, a nie chcemy, żeby ktokolwiek znalazł się w niekomfortowej sytuacji - dodaje Brian Carter. W ten sam weekend do rywalizacji wraca Formuła 1. Wszystkie wyścigi F1 będą do odwołania rozgrywane bez udziału kibiców.

Przeczytaj także:

Więcej o: