Sport.pl

Rajd Dakar. Adam Tomiczek odwieziony helikopterem. Dobra jazda Sonika

W trakcie 10. etapu Rajdu Dakar polski motocyklista wezwał helikopter ratunkowy.

Tomiczek stanął na starcie etapu. Pojechał i zameldował się na drugim punkcie kontrolnym. Na kolejnych już go nie było. Jak poinformował Orlen Team Polak przegrał z zapaleniem płuc i zdecydował się wezwać helikopter, którym odleciał na metę. Tomiczek na ostatnich etapach radził sobie nieźle – choć jest debiutantem udało mu się nawet zająć 15. miejsce. W klasyfikacji generalnej był 39.

Tegoroczny Dakar przebiega pod dyktando pogody. Najpierw zawodnicy narzekali na kurz i temperaturę. Większe problemy rozpoczęły się po wjeździe do Boliwii. Ulewy sprawiły, że odwołano dwa etapy, a dwa kolejne zostały skrócone. W środę miał być królewski odcinek specjalny, a na którym mogło się dojść do poważnych zmian w czołówce klasyfikacji końcowej. Ale po lawinie błotnej już na terenie Argentyny został odwołany i czwartkowy etap był właściwie ostatnim bardzo trudnym.

Wreszcie dobrze pojechał Rafał Sonik. Zwycięzca Dakaru z 2015 roku do tej pory głównie tracił na etapach – zwykle kończył je około 10. miejsca. W czwartek wreszcie było lepiej – na etapie był piąty półtorej godziny za zwycięzca i liderem Sergiejem Karjakinem. Polak awansował na 6. miejsce w klasyfikacji generalnej.

Rafał SonikRafał Sonik Victor Eleuterio

 

W rywalizacji motocyklistów gorszy dzień miał lider Sam Sunderland, który do zwycięzcy Michela Metge stracił ponad 18 minut. Słabości Anglika nie wykorzystał wicelider Pablo Quintanilla, ale Chilijczyk 50 km przez końcem oesu wezwał pomoc medyczną. Miał cierpieć na zawroty głowy. Sunderland utrzymał więc prowadzenie i nad drugiej w klasyfikacji generalnej Matthiasem Walknerem ma półgodziny przewagi.

Coraz bliżej rozstrzygnięcia jest też walka kierowców samochodów. Tak naprawdę to już tylko wewnętrzna rywalizacja Peugeota. Trzeci raz podczas Dakaru 2017, a drugi raz z rzędu całe podium zajęli właśnie Francuzi. Wygrał lider Sebastian Loeb przed Cyril Despresem i Stephanem Peterhanselem. Jego przewaga nad drugim w klasyfikacji generalnej (Peterhanselem) urosła do ponad ośmiu minut.

Spore problemy miał Jakub Przygoński, jedyny polski kierowca w stawce. Na metę przyjechał ponad dwie godziny za zwycięzca. Utrzymał się w dziesiątce, głównie dzięki problemom Mikko Hirvonena, który do tej pory był czwarty.

Więcej o:
Komentarze (2)
Rajd Dakar. Adam Tomiczek odwieziony helikopterem. Dobra jazda Sonika
Zaloguj się
  • mr.superlatywny

    0

    No cieszcie sie Polacy, trzymam kciuki.
    Ale my Slazacy zawsze pierwsi (wlasciwie we wszystkim, lacznie z krystianizacja) :
    Paris-dakar wygral juz kiedys Slazak, kilka dekad temu. :-)

  • barabbas

    0

    Sonik kawał prostaka i buraka. Tfu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX