GP Rosji. Hamilton powiększył przewagę, Mercedes mistrzem świata konstruktorów

Lewis Hamilton na oczach Władimira Putina wygrał pierwszy wyścig Formuły 1 w Rosji. Dzięki zwycięstwu Brytyjczyka, jego team może już świętować mistrzostwo świata konstruktorów. Strata Nico Rosberga w klasyfikacji generalnej wzrosła do 17 punktów.

To nie był najciekawszy wyścig sezonu. Debiutujący w Formule tor w Soczi nie stwarza zbyt wielu okazji do wyprzedzania, dodatkowo nowy asfalt sprawia, że opony dużo wolniej ulegają degradacji. Firma Pirelli przygotowała na weekend w Soczi dwie mieszanki - miękką i średnią, dlatego większość teamów już przed wyścigiem założyła, że kierowcy tylko raz pojawią się w alei serwisowej. Władimir Putin chyba miał świadomość, co może go czekać - na torze pojawił się na kilka okrążeń przed końcem wyścigu.

Błąd Rosberga ułożył wyścig

Rosberg, który wyraźnie (o 0,2 sekundy) przegrał z Hamiltonem sobotnie kwalifikacje już na pierwszym okrążeniu postawił wszystko na jedną kartę. Wiedząc, że nie będzie miał w trakcie wyścigu wielu okazji do wyprzedzania zaatakował Hamiltona od razu po starcie - na chwilę znalazł się przed rywalem, ale ryzykowny manewr się nie udał. Niemiec nie zdążył wyhamować i musiał ściąć zakręt i w efekcie oddać miejsce Brytyjczykowi. Oprócz tego już na pierwszym kółku zniszczył opony i zasygnalizował inżynierom wibracje. Po zmianie ogumienia na średnią mieszankę strategia mogła być tylko jedna - próbować dojechać na niej do mety. Na żadnym innym torze w kalendarzu o podobnym wyzwaniu nie byłoby mowy - w Soczi się udało - Rosberg skończył GP na drugim miejscu - na jednym komplecie opon przejechał 52 okrążenia.

Hamilton przez cały wyścig czuł się jak Sebastian Vettel w ostatnim sezonie - nikt go nie atakował, nie było problemów z bolidem czy z oponami, wystarczyło spokojnie dojechać do mety. To jego czwarte z rzędu zwycięstwo - Rosberg na trzy wyścigi przed końcem sezonu traci w generalce 17 punktów.

Był to także dziewiąty dublet Mercedesa w tym sezonie. Stajnia z Brackley na trzy wyścigi przed końcem sezonu zdobyła mistrzostwo świata konstruktorów.

Świetny Bottas i McLareny

Za plecami mercedesów niewiele się działo - świetną formę z sobotnich kwalifikacji potwierdził Valtteri Bottas, który obronił trzecie miejsce. Wreszcie do walki o czołowe lokaty wróciły mclareny - wydaje się jednak, że to bardziej efektu pasującego do specyfikacji bolidów toru, niż nagłego skoku formy. W Soczi Button zajął czwarte, a Magnussen piąte miejsce.

Gorzej spisały się Red Bulle - wciąż (teoretycznie) walczący o tytuł mistrza świata Daniel Ricciardo był dopiero siódmy, Sebastian Vettel skończył wyścig za jego plecami. Niemiec przez dużą część wyścigu jechał przed Australijczykiem, ale nie chciał go przepuścić. Kolejność zmienił dopiero jeden z pitstopów.

Rosyjscy kibice w Soczi liczyli na dobry występ piątego w kwalifikacjach Daniiła Kwiata, ale kierowca Toro Rosso już na starcie spadł o kilka pozycji, ostatecznie skończył zmagania na dalekim 14. miejscu.

Kolejne wyścig o GP USA odbędzie się 2 listopada. Tydzień później Formuła 1 przeniesie się do Brazylii. Sezon zakończy się 23 listopada w Abu Zabi.

Zagłosuj na aplikację Sport.pl LIVE!

Więcej o: