Rajd Włoch. Kubica piąty po drugim dniu

Po drugim dniu zmagań w Rajdzie Włoch na Sardynii Robert Kubica zajmuje świetne piąte miejsce. Prowadzi triumfator z Argentyny Jari-Matti Latvala przed kolegą z Volkswagena - Sebastienem Ogierem.

Kubica w piątek perfekcyjnie wykonał swoje zadanie. Tak jak zapowiadał, jechał spokojnie, nie szarżował, spokojnie kontrolował tempo. Dzień zaczął bardzo bezpiecznie - na drugim oesie był 13., ale z każdym kolejnym startem przesuwał się w górę klasyfikacji generalnej. Najwięcej zyskał na najdłuższym piątkowym odcinku Loelle (27,3 km), który za pierwszym razem skończył na drugim miejscu. Od tego momentu był piąty w klasyfikacji generalnej.

Do końca dnia tego miejsca już nie oddał. Podczas drugiej pętli jechał bardzo regularnie - oesy numer sześć, siedem i osiem skończył na szóstym miejscu. Drugi przejazd na Loelle znowu był bardzo szybki (3. miejsce). - To chyba mój ulubiony szutrowy oes. Pierwszy raz naprawdę dobrze się bawiłem - komentował na mecie. - Za nami bardzo dobry dzień. Zaczęliśmy powoli, ale później jechaliśmy coraz szybciej. Przed nami dwa ciężkie dni, musimy bardzo uważać - dodał w swoim stylu.

Rywalizację na Sardynii zgodnie z przewidywaniami zdominowali kierowcy Volkswagena. Sebastien Ogier na pierwszej pętli "czyścił trasę" z sypkiego piasku, co nie pozwoliło mu na osiągnięcie dobrych rezultatów. Na drugiej stopniowo poprawiał swoje czasy i wskoczył na drugie miejsce. - Dzisiaj zrobiłem wszystko, co się dało. Naciskałem z całej siły. Jutro będę naciskał dalej - powiedział na mecie. Jego problemy wykorzystał jadący za nim Latvala, który po drugim dniu ma nad rywalem z zespołu 22,4 sekundy przewagi.

Trzecie miejsce zajmuje Mats Ostberg (Citroen), a czwarte Andreasa Mikkelsen (Volkswagen). Kubica traci do niego 19,2 sekundy. Nad szóstym Evansem (M-Sport) ma 22,4 sekundy przewagi.

Pecha mieli kierowcy Hyundaia. Prowadzący po trzech próbach Belg Thierry Neuville stracił 23 minuty z powodu awarii zawieszenia i już nie liczy się w walce o kluczowe lokaty. Wicelider Fin Juho Hanninen dachował 5,5 km przed metą. Brytyjczyk Kris Meeke miał awarię silnika i zatrzymał się na oesie.

Z rajdem pożegnał się też Mikko Hirvonen z M-Sportu. Finowi na dojazdówce z OS3 na OS4 zapalił się samochód. Wyglądało to groźnie (z pożaru został tylko szkielet), ale ani kierowcy, ani jego pilotowi nic się nie stało.

W sobotę kierowcy mają do przejechania cztery odcinki specjalne, w tym dwa razy bardzo długi (59 kilometrów) OS Monte Lerno. Relacja na żywo w Sport.pl od 9 rano.

Klasyfikacja generalna po drugim dniu Rajdu Włoch:

ssss Fot. ss

Więcej o: