Lasse Lampi dla Sport.pl: Mistrz kierownicy musi być prawdziwym kilerem

- Jeśli chcesz być mistrzem w rajdach, musisz myśleć o nich cały czas. Pracować na sukces przez 24 godziny na dobę. Tacy kierowcy jak Sebastien Loeb czy Tommi Makinen kompletnie poświęcili się rajdom. Podporządkowali im wszystko - mówi Lasse Lampi, były kierowca rajdowy , a obecnie jeden z najbardziej cenionych testerów aut rajdowych.

61-letni Lampi to kilkukrotny rajdowy mistrz Finlandii, jego najlepsze miejsce w WRC to trzecia pozycja w Rajdzie Szwecji. Po zakończeniu kariery Lampi został kierowcą testowym na nawierzchni szutrowej, pracował m.in. dla zespołu fabrycznego Mitsubishi. Doradzał też znanym fińskim kierowcom, m.in. 4-krotnemu mistrzowi świata Tommiemu Makinenowi. Obecnie współpracuje m.in. z mistrzem Europy Juho Hanninenem, a na tegorocznym Rajdzie Polski pomagał Esapekce Lappiemu.

21-letni Fin jest uważany za jeden z największych talentów w rajdach. Zdobył mistrzostwo Finlandii, wygrał Rajd Polski oraz Rajd Arktyczny. W przyszłym sezonie wystartuje w serii WRC-2.

Krzysztof Girgiel: Jaka jest fińska recepta na sukcesy w sportach motorowych?

Lasse Lampi: Naszych kierowców nie trzeba dużo uczyć, oni uczą się sami. Są naturalnie utalentowani, wystarczy ich tylko umiejętnie prowadzić.

- Gdzie uczą się jazdy?

- Najważniejsze, by od początku interesowali się motoryzacją, musi ich ciągnąć do samochodów. Wielu naszych kierowców pochodzi nie z wielkich miast, ale z obszarów wiejskich. Już jako mali chłopcy prowadzą auta czy nawet ciągniki i przyzwyczajają się do jazdy na różnej nawierzchni. Zbierają doświadczenia na długo przed zdobyciem rajdowej licencji. To może dawać Finom przewagę nad kierowcami z Europy Środkowej, nad chłopcami wychowanymi w mieście.

- Żeby odnosić sukcesy trzeba być "urodzonym kierowcą" czy wszystko opiera się ciężkiej pracy?

- Ciężka praca i przykładanie się do treningów odgrywają oczywiście decydującą rolę. Ale na samym początku najważniejsze jest zainteresowanie jazdą i zapewnienie młodemu kierowcy dobrych warunków do treningu. W Finlandii takie warunki stwarza klimat. W zimie młodzi chłopcy mogą się szkolić na polach, na oblodzonych drogach. Zdobywają unikalne umiejętności i nie potrzebują do tego szybkich samochodów. Cały czas się uczą.

- I mają od kogo się uczyć.

- Finlandia ma bogatą historię w sportach motorowych, więc nasi młodzi kierowcy, mają skąd czerpać wzorce. Tacy zawodnicy jak np. Tommi Makinen są dla nich idolami. Wszyscy chcą być tacy jak on, odnieść podobny sukces. W tej chwili mamy w rajdach dwóch kierowców fabrycznych (Mikko Hirvonen i Jari-Matti Latvala). Wielu chłopców ma marzenie, by im dorównać.

- W jakim wieku najlepiej zacząć jeździć?

- Nie ma jakiegoś optymalnego wieku na początek rajdowej kariery. To indywidualna sprawa, niektórzy zaczynają w wieku 18 lat, inni są gotowi w wieku 22 lat. W dzisiejszych czasach kierowcy zaczynają dość wcześnie. Coraz częściej wsiadają do rajdówki w wieku 15-16 lat. Wtedy już mogą rywalizować w rajdach ulicznych.

- A kiedy możemy powiedzieć: Z tego młodego chłopaka wyrośnie świetny kierowca?

- Trudno to określić, ale takim sprawdzianem zawsze są krajowe mistrzostwa. W Finlandii stoją na bardzo wysokim poziomie. Mamy wielu bardzo dobrych kierowców. Jeśli ktoś wygrywa się w tak mocnej stawce, to znaczy, że ma duże umiejętności i szanse na osiągnięcie najwyższego poziomu.

- Takie projekty jak Akademia FIA, która kompleksowo szkoli młodych kierowców mają przyszłość?

- Taki projekt ma mnóstwo zalet i trzeba go rozwijać. Na pewno stwarza młodym kierowcom dobre warunki do rozwoju i daje możliwość startu w międzynarodowych zawodach. Mogą się sprawdzić w rywalizacji ze swoimi rówieśnikami z całego świata. To niezwykle ważne. Widzieliśmy już w ubiegłym roku, że rywalizacja WRC Academy może być ciekawa. Niestety, nie wszyscy mogą z tego programu skorzystać.

- Współpracował pan z kierowcami, którzy mieli świetne umiejętności, ale mimo to nie zrobili kariery w rajdach?

- Takich było wielu, także wśród zawodowych kierowców. Mieliśmy w Finlandii zawodników, którzy jeździli naprawdę świetnie, ale nie wskoczyli na ten najwyższy poziom. Nie pracowali wystarczająco dużo, nie potrafili poświęcić się dla rajdów. Na jakimś etapie okazywało się, że mieli po prostu mnóstwo innych ważnych spraw.

- Co różni takich kierowców jak Makinen (4 tytuły mistrza świata) czy Loeb (9 tytułów) od pozostałych?

- Ciągłe pragnienie zwycięstwa. Oni są na drodze prawdziwymi kilerami. Nigdy się nie poddają. Jeśli chcesz być mistrzem w rajdach, musisz myśleć o nich cały czas. Pracować na sukces przez 24 godziny na dobę. Tacy kierowcy jak Sebastien czy Tommi kompletnie poświęcili się rajdom. Podporządkowali im wszystko, zrezygnowali z innych zainteresowań.

- Na Rajdzie Polski doradzał pan Esapekce Lappiemu, który wygrał zawody, dominując od początku do końca. Ma szansę osiągnąć podobne sukcesy co Makinen?

- Na pewno ma potencjał i talent na miarę mistrzostwa świata. Dużo pracuje i rwie się do nauki. Wciąż chce być lepszy i lepszy. Już w tej chwili jest znakomitym kierowcą.

- Zdobył mistrzostwo Finlandii, wygrywając wszystkie eliminacje. W debiutanckim starcie w mistrzostwach Europy też zwyciężył. Ale kilku młodych kierowców jak Andreas Mikkelsen czy Jewgienij Nowikow ma już dużo większe doświadczenie z rajdów WRC.

- Esapekka jest o dwa lata młodszy od Mikkelsena, więc przez ten czas może się jeszcze więcej nauczyć. Wiek nie jest tak istotny, przynajmniej dopóki nie skończy się czterdziestki (śmiech).

- A któryś z polskich kierowców zrobił na panu wrażenie?

- Przykro mi, ale, prawdę mówiąc, nie słyszałem za wiele o polskich kierowcach rajdowych. Na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć, że skupiam się głównie na rajdach w Finlandii.

- Ale na pewno słyszał pan o powrocie do sportu Roberta Kubicy.

- Wiem, że już zdążył odnieść kilka sukcesów w mniejszych rajdach. Jego występy w Grand Prix F1 zapadły mi w pamięć. To bardzo zdolny kierowca, jeden z najbardziej utalentowanych w F1. Ten wypadek z 2011 roku skomplikował jego karierę, ale mam nadzieję, że się pozbiera i na stałe wróci do wyścigów lub do rajdów.

Więcej o: