Kubica po wypadku: Jechaliśmy 50 km na godz. za szybko [ZDJĘCIA WRAKU]

Robert Kubica wyjaśnił, że bezpośrednim powodem wypadku, jakiemu uległ podczas francuskiego rajdu, była zbyt duża prędkość na zakręcie. Tymczasem na Twitterze pojawiły się pierwsze zdjęcia doszczętnie spalonego citroena C4 WRC. Prowadzący w Rajdzie Du Var Polak wypadł z trasy na przedostatnim odcinku specjalnym, na szczęście załodze nic się nie stało.

Polski kierowca przyznał, że do wypadku doszło, gdyż jego pilot mylnie podał mu informacje o zakręcie, do którego się zbliżali. Kubica powiedział, że zakręt był ostrzejszy niż w opisie i po prostu "zabrakło mu drogi".

- Pierwszy raz zdarzyła mi się taka sytuacja, zamiast jednej kartki w opisie zostały przełożone dwie i w zakręt wjechaliśmy o dobre 40-50 km za szybko. Nie dało się nic zrobić, nie było to przyjemne przeżycie. Ogólnie jechaliśmy dziś spacerowym tempem. Dobrze, że nic nam się nie stało. Szkoda samochodu - cytuje Kubicę autor bloga "Sokolim Okiem" .

Na Twitterze pojawiły się tymczasem zdjęcia doszczętnie spalonego Citroena C4 WRC. Kubica przyznał, że zdążył się zżyć z tym samochodem i widok płonącego citroena nie był dla niego przyjemny.

Zobacz wideo
Więcej o: