Zuchwale pędzić po tajemniczych Górach Sowich

Od superoesu na ulicach miasta rozpocznie się dzisiaj Rajd Świdnicki, druga eliminacja Platinum Rajdowych Mistrzostw Polski. Jego ozdobą powinien być pojedynek Kajetana Kajetanowicza z Tomaszem Kucharem i Michałem Bębenkiem.

Na zmienionej w porównaniu z ubiegłym sezonem trasie tytułu broni jadący subaru imprezą Kajetanowicz (Lotos Dynamic Rally Team). W ubiegłym roku, po raz drugi z rzędu, został mistrzem Polski. On też triumfował w otwierającym ten sezon lutowym rajdzie Lotos Baltic Cup. Na 183-kilometrowej trasie po Pojezierzu Kaszubskim był szybszy od Kuchara o prawie pięć minut i z 45 punktami prowadzi w klasyfikacji generalnej mistrzostw Polski.

Teraz kierowcy przenieśli się na asfaltowe trasy Dolnego Śląska, gdzie przez trzy dni będą się ścigać po Górach Sowich. W 40. Rajdzie Świdnickim, znanym do niedawna jako Rajd Elmot, wystartują 123 załogi. 58 z nich będzie się ścigać w klasyfikacji Platinium Rajdowych MP. Łącznie rajdowcy przejadą 260 km, z czego 189 km po odcinkach specjalnych, gdzie liczy się czas. Finał na świdnickim rynku w niedzielę ok. godziny 16.

Kajetanowicz pojedzie z pierwszym numerem startowym. Drugi ruszy Kuchar (Luk Ruville Team), a trzeci Michał Bębenek (Platinum Rally Team).

Organizatorzy zachęceni zainteresowaniem, jakie wywołało przed rokiem ulokowane w centrum Świdnicy miasteczko rajdowe, zamierzają powtórzyć ten pomysł. W okolicach miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji zamkną kilka ulic, by widzowie mogli w jednym miejscu oglądać centrum kierowania rajdem i biuro prasowe oraz przypatrywać się pracy mechaników w parku serwisowym.

- Bez względu na warunki panujące na trasie pojadę zuchwale - zapowiada Kajetanowicz, który pięć lat temu wygrał w okolicach Świdnicy swój pierwszy rajd w mistrzostwach Polski. Powtórzył sukces w 2009 r. - To w naszym kalendarzu wyjątkowa impreza. Wspaniałe, techniczne trasy nie mogą się znudzić, ciągle mają swoje tajemnice i potrafią zaskoczyć nawet takiego weterana jak ja - mówi pilot Kajetanowicza Jarosław Baran. Ich głównymi rywalami będą Tomasz Kuchar z pilotem Danielem Dymurskim. Też jadą subaru imprezą i na razie przyzwyczajają się do nowego samochodu. - Auto jest genialne, ale mam świadomość tego, że zanim znajdziemy optymalne ustawienia zawieszenia i dyferencjałów oraz zanim nauczę się ten potencjał wykorzystywać, będę potrzebował kilku startów - mówi Kuchar. Dla tej załogi będzie to "domowy" rajd. Siedziba teamu znajduje się zaledwie 50 km od Świdnicy, a Dymurski mieszka obok trasy. - Odcinek specjalny Jodłownik - Srebrna Góra przebiega nieopodal mojego domu. Liczę na kibiców - mówi pilot. Góry Sowie są nie tylko piękne, ale i groźne. W rozgrywanym zwykle na przełomie kwietnia i maja rajdzie kierowcy muszą często jechać w deszczu, a mokry asfalt jest śliski. Przed rokiem rajd zakończono trzy odcinki specjalne przed metą. Z trasy wypadł i uderzył w drzewo jadący hondą civic 31-letni Sylwester Olszewski. Zmarł w wyniku obrażeń.

Na tegoroczne Platinum Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski składa się siedem imprez.

Na początku czerwca odbędzie się Rajd Karkonoski. W sierpniu rusza Rajd Rzeszowski, który będzie jednocześnie eliminacją rajdowych mistrzostw Słowacji, z kolei miesiąc później częścią mistrzostw Polski będzie Rajd Koszyc za południową granicą. Pod koniec września pojedzie Rajd Polski w okolicach mazurskich Mikołajek, a w październiku Rajd Dolnośląski.

58 tysięcy fanów. Plus jeden? Profil Sport.pl na Facebooku ?

Więcej o: