Lewis Hamilton ma tajną broń. "Kapsuła" pomoże mu to w wygraniu Grand Prix?

Legendarny kierowca Formuły 1 Lewis Hamilton nie jest sobą przez ostatnie miesiące. Prasa opisuje tegoroczną rywalizację jako "koszmarny sezon" dla Brytyjczyka. Jeden z najbardziej utytułowanych kierowców w F1 nie wygrał jeszcze żadnego wyścigu, a w klasyfikacji generalnej zajmuje dopiero 6 miejsce. Brytyjczyk ma jednak tajną broń, który może pomóc mu przełamać impas.

Inteligentne czujniki, które monitorują tętno, oddech, ruch. Regulacja temperatury, aby tylko pomóc w regeneracji i odpoczynku. Czego dotyczy ten opis? Nowej zabawki Lewisa Hamiltona, którą pochwalił się zawodnik w swoich social mediach. Mowa o nowoczesnym materacu zaprojektowanym specjalnie na potrzebę Hamiltona.

Zobacz wideo Bolid eksplodował niczym bomba. Te systemy uratowały życie Romaina Grosjeana [F1 Sport #37]

Tajna broń Lewisa Hamiltona 

Lewis Hamilton, a także jego kolega z teamu Mercedsa, George Russel zostali wyposażani w specjalne materace przez firmę Eight Sleep. Materac nazywany jest "kapsułą" i ma odpowiadać za wszelkie procesy podczas regeneracji sportowców.

– Mamy pod opieką ponad dwa tysiące sportowców. Pracujemy, by każdy z nich mógł każdego dnia osiągać swoje szczyty – wypowiedział się współzałożyciel firmy, Matteo Franceschetti. – Jesteśmy nieustępliwi w badaniu wszystkich detali, które wpływają na optymalizację snu. Jest to konieczne, by osiągać najwyższy poziom.

Do "rodziny" firmy Eight Sleep należą m.in. koszykarz NBA, Danny Green, zawodnik UFC Dan Ige czy wspomniany kolega Hamiltona z zespołu, George Russell.

W lipcu podczas kwalifikacji do GP Austrii Hamilton miał wypadek na torze. Brytyjczyk wypadł z toru i uderzył w bandy, na szczęście obyło się bez poważnej kontuzji. Do wydarzenia odniosła się firma Sleep Fitness, która deklaruje, że odpowiednia regeneracja "da mu szansę na zwycięstwa w kolejnych sześciu wyścigach".

Wartość rewolucyjnego łóżka to 2100 funtów, czyli ponad 11500 zł. W piątek, 30 września rozpoczynają się kwalifikacje do Grand Prix Singapuru. Wyniki pokażą, czy inwestycja była udana.

Więcej o: