Verissimo już cieszył się z wygranej. Wtem! "Jestem imbecylem. Zostanę memem"

W niespotykany sposób przegrał wyścig Andre Verissimo, kierowca Piloto Equipe PSBK. Motocyklista już świętował wygraną, ale okazało się, że zrobił to za wcześnie. - Jestem imbecylem - powiedział po wyścigu.

Do niecodziennej sytuacji doszło na ostatnim wyścigu SuperBike Brazil. Wydawało się, że Andre Verissimo, który miał stosunkowo bezpieczną przewagę od reszty stawki, zakończy zawody na pierwszym miejscu. Jednak kilkadziesiąt metrów przed metą motocyklista postanowił puścić kierownicę i podnieść ręce w geście zwycięstwa. Wtedy zza pleców wyjechali Osvaldo Filho i Marcelo Skaf. 

Zobacz wideo Motocyklem bez prawa jazdy i badań technicznych. Na liczniku: 152 km/h

"Jak mogłem to zepsuć? Jestem imbecylem"

- Próbowałem ratować sytuację i przyspieszyć, ale motocykl był na trzecim biegu. Był martwy, więc mnie wyprzedzili. Złapali mnie w momencie, gdy celebrowałem wygraną z moim zespołem. Jak mogłem to zepsuć. Pomyślałem wtedy: "Będę obiektem żartów i zostanę memem". Jestem imbecylem - powiedział po wyścigu Andre Verissimo. 

 

Mimo przegranej w ostatnim wyścigu motocyklowym SuperBike Brazil Andre Verissimo dzięki wypracowanej we wcześniejszych startach przewadze zakończył zawody, jako zwycięzca w kategorii Evolution. - To nie jest problem. Trzeba ruszyć do przodu. Najważniejsze w tym wszystkim jest zdobycie tytułu mistrzowskiego. Ostatecznie każdy wrócił do domu szczęśliwy - dodał Verissimo.