WRC. Rajdowa logistyka w liczbach

Podczas całego cyklu mistrzostw świata zespoły WRC ziemię okrążają prawie trzykrotnie. Na każdy rajd zabiera się ponad 100 ton sprzętu, który w zależności od miejsca rozgrywania imprezy przewożony jest statkami, samolotami czy ciężarówkami. Jedna wyprawa kosztuje nawet 500 tysięcy euro.
Rajd Meksyku. Mikko Hirvonen Rajd Meksyku. Mikko Hirvonen Fot. Christian Palma

Ponad 80 ton na statkach, 20 ton samolotem

Trzy rajdy poza Europą to ogromne wyzwanie logistyczne. Przewiezienie wszystkich potrzebnych rzeczy trzeba zaplanować dużo wcześniej. Transport musi wyruszyć ze sporym wyprzedzeniem. Meksyk, Argentyna i Australia - na te imprezy zespoły rajdowe muszą przewieźć znaczną część swojego dobytku statkami. W kontenerach jadą narzędzia, części zapasowe, przenośny warsztat, samochody służące do zapoznania z trasą, namioty serwisowe, kuchnia, biuro menedżerów. W sumie cały bagaż waży ponad 80 ton

Ale to nie koniec. Trzy samochody WRC plus części zamienne ograniczone regulaminem podróżują na inne kontynenty samolotami. Wszystko po to, by stracić jak najmniej czasu i by kierowcy mieli do dyspozycji najnowocześniejszy sprzęt. W sumie transport powietrzny to nawet 20 ton.

Sebastian Ogier Sebastian Ogier Fot. Paulo Duarte

Po Europie ciężarówkami

Na europejską część cyklu WRC większość zespołów przewozi swój dobytek ciężarówkami. Zespół Volkswagena potrzebuje siedmiu ciężarówek na przewiezienie samochodów i części zamiennych oraz trzech kolejnych na wyposażenie biur, obsługę mediów i kibiców. Z zespołem jeździ też samochód-toaleta.

Robert Kubica na trasie testowego odcinka przed Rajdem Portugalii Robert Kubica na trasie testowego odcinka przed Rajdem Portugalii Fot. P1 Sports

Okrążają Ziemię prawie trzykrotnie

Statkami sprzęt i narzędzia wyruszają przynajmniej 1,5 miesiąca przed rajdem. W Europie wyjazd na kolejną imprezę z cyklu WRC rozpoczyna się na 10 dni przed startem pierwszego odcinka specjalnego. Podczas całego cyklu zespół ma do pokonania 100 tys. km. Do tego trzeba doliczyć sprzęt podróżujący statkami, który pokonuje ponad 45 tys. km.

Warsztat Volkswagena Warsztat Volkswagena Fot. Bildagentur Krling / Volkswagen

Szafki, szafeczki, pudła, pudełeczka

16 szaf z narzędziami i częściami zapasowymi, do tego przynajmniej 40 aluminiowych pudeł oraz 15 innych szafeczek - tak wygląda warsztat zespołu WRC podczas rajdu. Wszystko jest doskonale uporządkowane, bo nie ma czasu na szukanie pojedynczej śrubki, gdy trzeba szybko wymienić skrzynię biegów.

Volkswagen Polo WRC Volkswagen Polo WRC Fot. Bildagentur Krling / Volkswagen

600 litrów ścieków i 25 kW

Zespoły WRC na każdy rajd zabierają ze sobą ''małą myjnię''. Czyszczone są części zamienne, koła, całe karoserie. Przez cały rajdowy weekend zbiera się nawet 600 litrów ścieków.

Zespoły WRC muszą być samowystarczalne. Ich stanowiska serwisowe często znajdują się z dala od miejskich zabudowań, muszą być przygotowane na przerwy w dostawach energii. Każdy zespół wozi ze sobą ''małe elektrownie'' - agregaty prądotwórcze, które pozwalają na ciągłe działanie wielu urządzeń. Zespół Volkswagena posiada dwa agregaty o mocy 25 kW

Volkswagen Polo WRC Volkswagen Polo WRC Fot. Bildagentur Krling / Volkswagen

150 kół

Na każdy rajd zespołom WRC dostarczane są opony przez firmę Michelin. Teamy muszą tylko przygotować felgi - zazwyczaj zabrać ze sobą trzeba około 150 obręczy na opony. Do tego, koła różnią się rozmiarem pomiędzy rajdami. Na trasy asfaltowe zabiera się szerokie 17 calowe koła, szutry to węższe i mniejsze 15-calowe obręcze, a na zimowy Rajd Szwecji przygotowuje się specjalne opony z kolcami.

Mikko Hirvonen za kierownicą Forda Fiesty Mikko Hirvonen za kierownicą Forda Fiesty Fot. Claude Paris AP

Ile to kosztuje?

Zespoły WRC o kosztów swojej logistyki zbyt chętnie nie ujawniają. Przed dwoma laty zespół Mini zdradził na swojej stronie internetowej, że transport na rajd w Europie to koszt przynajmniej 400 tysięcy euro, a wyprawa na inny kontynent to blisko 500 tysięcy. O ile auta nie są poważnie uszkodzone. Wtedy koszty transportu rosną...