F2. Pech Natalii Kowalskiej

W sobotę i niedzielę na torze Brands Hatch odbyły się wyścigi Formuły 2. Jedyny polski kierowca w, Natalia Kowalska, po niedzielnym wyścigu, może mówić o ogromnym pechu. Po 4 okrążeniu Polce zsunął się pas, unieruchamiając prawą rękę. Kowalska prowadziła przez resztę wyścigu tylko jedną ręką. - Jestem z siebie dumna - powiedziała.
W Wielkiej Brytanii kierowca Cyfra + F2 Racing Team zajęła odpowiednio 15 i 13 miejsce. - Tor w Brands Hatch jest pierwszym, którego naprawdę nie polubiłam. Nie było na nim takiej płynności jazdy jak na wszystkich pozostałych. W czasie kwalifikacji traciłam nieco ponad sekundę do najlepszych - na początku sezonu dawałoby to miejsce w pierwszej ósemce, teraz ledwie starczyło, by załapać się w piętnastce - powiedziała Natalia.

Polka przed w sobotę ruszała z 14. pozycji. Wyścig zakończyła na 15. miejscu. Jak sama zaznaczyła, kluczową rolę w obu wyścigach odegrały kwalifikacje.

W niedzielę, mimo że przez większość wyścigu Natalia prowadziła tylko lewą ręką, uzyskała wynik lepszy niż dzień wcześniej. W Brands Hatch ostatniego dnia była 13.

- Większość wyścigu musiałam prowadzić tylko lewą ręką, co na tym torze było niesamowicie trudne, bo jest szybki i pełen zakrętów w prawo. Myślałam już, że dojadę. Udało się jednak i jestem z tego powodu bardzo dumna. - oceniła wyścig Polka.

W niedzielę lider klasyfikacji generalnej Joylon Palmer, po ataku Deana Stonemana wypadł z toru i nie ukończył 12. rundy F2, chwilę później rywalizację z powodu awarii skrzyni biegów musiał zakończyć także jadący na pierwszym miejscu Litwin Kazim Vasiliauskas. Palmera ten incydent kosztował stratę prowadzenia mistrzostwach.

Następny wyścigowy weekend w dniach 30 lipca - 1 sierpnia na torze w Brnie.

Pierwsze punkty Kowalskiej ?