Rajd Portugalii. Kierowcy zdzierają opony do drutów

W pełnym słońcu, na trudnej, szutrowej nawierzchni trwa Rajd Portugalii, kolejna eliminacja rajdowych MŚ. Na piątkowych odcinkach wszyscy kierowcy mieli ten sam problem - szybkie zużycie opon. - Dojechaliśmy na czterech płótnach, a od tego jest tylko mały krok, by dojechać na czterech kapciach - mówi dla Sport.pl Michał Kościuszko, jedyny Polak startujący w rajdzie. Po piątkowych odcinkach prowadzi Sebastien Ogier z juniorskiego zespołu Citroena, przed Danim Sordo i mistrzem świata Sebastianem Loebem (obaj Citroen).
Wszystko o piątkowych odcinkach mówił widok opon zdjętych z auta Kościuszki. Kompletnie pozdzierane, z drutami na wierzchu, nadające się tylko do wyrzucenia. - Zużycie opon jest niesamowite, w końcówce w ogóle już nie miałem przyczepności. Wszyscy zawodnicy na to narzekają - mówi Kościuszko. Na problem z degradacją opon jeszcze przed rajdem zwrócił uwagę Malcolm Wilson, szef zespołu Forda. - Analizowaliśmy rajd odcinek po odcinku. Drogi są bardzo "chropowate". Największą trudnością będzie w tych warunkach utrzymanie opon w dobrym stanie - mówił. Opony to nie jedyny problem kierowców w Portugalii. Trasy są wyjątkowo trudne, pełne zaskakujących miejsc, zakrętów tuż za szczytami. Dużo na nich kamieni i wystających korzeni drzew.

W tych wymagających warunkach najlepiej radził sobie w piątek Sebastien Ogier z juniorskiego zespołu Citroena. Francuz objął prowadzenie po pierwszej pętli, a na kolejnych odcinkach powiększał przewagę nad drugim w klasyfikacji Danim Sordo. Na koniec dnia wyniosła ona 26,6 sek. Hiszpan, podobnie jak Petter Solberg, miał podczas drugiej pętli problemy techniczne. Trzecie miejsce zajmuj Sebastien Loeb, a tuż za nim, z niewielką stratą, jest Mikko Hirvonen z Forda.

Michał Kościuszko w ogólnej klasyfikacji zajmuje 20. miejsce, w klasie S2000 jest szósty. Dla polskiego kierowcy weekend w Portugalii jest szczególnie trudny. Podczas ostatniego startu w Rajdzie Jordanii miał poważny wypadek i potrzebował czasu by ponownie oswoić się z rajdowym autem. - Na początku czułem się nieswojo, niekomfortowo, ale z każdym kilometrem nabierałem pewności - opowiada. Poza tym nie udało się przygotować na czas rozbitego w Jordanii Forda Fiesty i w Portugalii Kościuszko jedzie Skodą Fabią. - Wciąż pracujemy nad nowym autem, ale jest coraz lepiej. Nie chcę ocenić, któe z nich jest lepsze. Kilku kierowców potrafi jechać Skodą naprawdę szybko - mówi kierowca Dynamic World Rally Team.

W sobotę kierowcy mają do przejechania kolejnych sześć odcinków, w Almodovar, Vascao i S. Bras de Alportel. Czego można się po nich spodziewać? - Na sobotnich odcinkach nie będzie chyba niespodzianek. Będą do przejechania dwie malutkie rzeczki, więc może część kierowców może mieć z tym problem. Ja jestem optymistą. Będziemy walczyć o piąte miejsce w klasie SWRC - mówi Sport.pl Michał Kościuszko. Polak będzie gonił Fina Janne Tuohino. Jego strata wynosi nieco ponad 28 sek.

Sebastian Ogeir liderem po pierwszym etapie Rajdu Portugalii ?